fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

WIG20 gra na nerwach inwestorom

Fotorzepa, Grzegorz Psujek
Po pierwszych kilkudziesięciu minutach poniedziałkowej sesji można było mieć nadzieję na powrót WIG20 powyżej ważnych poziomów. Jednak – nie tym razem.

Początek poniedziałkowej sesji na kilka godzin rozgrzał wyobraźnię inwestorów. WIG20 wystartował powyżej linii oporu w okolicach 1660 pkt, po czym powędrował około 20 pkt wyżej. Ruch ten był bardzo istotny. Przypomnijmy, że w ubiegły czwartek WIG20 przełamał poziom 1660 pkt, który wówczas był wsparciem.

W piątek jednak obserwowaliśmy kontratak popytu i powrót w kluczowy rejon. To właśnie tu kupujący zdołali powstrzymać zapędy podaży we wrześniu. Jednak po dającym sporo nadziei otwarciu w kolejnych godzinach atmosfera na giełdach w Europie wyraźnie się pogorszyła. Jeszcze na półmetku sesji WIG20 świecił na zielono. Z czasem coraz więcej pozycji w indeksie krajowych blue chips zaczynało świecić na czerwono. Nie pomogły lepsze od oczekiwań dane z rynku pracy. Pogorszyły się m.in. notowania banków, a także firm z ekspozycją na konsumenta, czyli CCC czy Dino Polska. Mocna do końca dnia pozostawała energetyka i m.in. Allegro, czyli najdroższa firma na GPW. Bodźcem do popytu na akcje firm energetycznych było zatwierdzenie przez PGE nowej strategii rozwoju grupy, w której jednym z założeń jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku.

Na koniec dnia PGE zyskiwało 7,4 proc., a Tauron – 4,5 proc. Trzeci, ze wzrostem o 2,4 proc., był zeszłotygodniowy debiutant na GPW. To jednak nie wystarczyło i WIG20 zakończył dzień 0,44 proc. pod kreską. Taki rozwój sytuacji w poniedziałek zdecydowanie sprzyja pozycjom krótkim, dlatego we wtorek można spodziewać się bardziej zdecydowanego ataku podaży. W kontekście sytuacji GPW nie można zapomnieć o notowaniach złotego, które zbliżają się już do szczytów z września. To sporo mówi o nastawieniu inwestorów zagranicznych do krajowego rynku.

Nieco w kontrze do WIG20 zachowywały się w poniedziałek druga i trzecia linia spółek. mWIG40 zakończył, co prawda, sesję niemal w miejscu zamknięcia z piątku, natomiast sWIG80 zyskał aż ponad 1 proc. A zatem w odróżnieniu od indeksu blue chips, małe oraz średnie spółki obecnie znajdują się nadal powyżej poziomu wrześniowego dołka.

Podobnie jak na WIG20 przebiegała sesja w wykonaniu niemieckiego DAX. Ten indeks również dobrze zaczął dzień, jednak od połowy sesji świecił na czerwono. Na finiszu zniżka była jednak ledwie zauważalna. Inwestorom na Starym Kontynencie nie pomagali koledzy zza oceanu. Mimo porannej zwyżki kontraktów na S&P500 amerykańskie indeksy po kilkudziesięciu minutach handlu zniżkowały po około 0,4 proc., choć początek sesji był pozytywny. Co ciekawe, zyskiwały m.in. akcje linii lotniczych.

We wtorek poznamy m.in. dane o produkcji przemysłowej w Polsce.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA