fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Forum Ekonomiczne w Krynicy 2019

Przewidywać i zapobiegać

materiały prasowe
Chcemy zwiększyć liczbę badań klinicznych w Polsce – zapewnia Gábor Sztaniszláv, General Manager Amgen w Polsce.

Czym jest list podpisany przez Amgen z Polską Agencją Badań Medycznych?

Jest to tzw. list intencyjny, w którym z obu stron wyrażone jest zainteresowanie dalszą współpracą w obszarze badań i nauk medycznych. Wierzymy, że to bardzo ważny etap wyrażający zainteresowanie współpracą ze strony spółki Amgen. Jesteśmy zainteresowani różnymi formami działalności edukacyjnej, potencjalnym wykorzystaniem sztucznej inteligencji w celu usprawnienia opieki zdrowotnej, ale także współpracą dotyczącą różnych komercyjnych lub niekomercyjnych badań klinicznych przeprowadzanych w Polsce.

Podpisanie listu przez agencję oznacza, że jest ona zainteresowana naszą unikalną wiedzą w obszarze biotechnologii, określanej przez polski rząd jako strategiczny, przyszłościowy przemysł, w który należy inwestować. Wierzymy w tę potencjalną współpracę, na której obydwie strony mogą skorzystać. Pacjenci też skorzystają na poprawie jakości usług opieki zdrowotnej.

Ale państwa spółka to duży, międzynarodowy koncern. Czy faktycznie jesteście zainteresowani niekomercyjnymi badaniami medycznymi?

Przeprowadzamy komercyjne badania w Polsce i jest to z pewnością nasz priorytet. Natomiast, tak jak mówiłem, jest to temat do przedyskutowania w przyszłości. Obecnie list intencyjny wyznacza potencjalne dziedziny współpracy, musimy je jeszcze doprecyzować, omówić, dostosowywać na bieżąco do potrzeb.

Jak wygląda sytuacja badań klinicznych w Polsce?

Myślę, że rozwijają się one w dobrym kierunku. Pozycja tych badań na naszej mapie jest już wysoka. Jeśli na przykład patrzę na liczbę pacjentów, którzy wzięli w nich udział, Polska jest na drugim miejscu w spółce Amgen w skali światowej. Największa liczba pacjentów przyjmowanych do badań klinicznych pochodzi z USA, ale Polska jest na drugiej pozycji. To już jest dowód na przyjazne środowisko dla prowadzenia badań klinicznych.

Natomiast jest z pewnością przestrzeń na dalszy rozwój. Jesteśmy zadowoleni z faktu, że polskie ministerstwo chce zmiany ustawy, która określa sposób przeprowadzania badań klinicznych, tak by była ona bardziej zgodna z wytycznymi Unii Europejskiej, i wierzę, że jest to szansa na przeprowadzanie jeszcze większej liczby badań klinicznych w Polsce. Jeśli porównamy populację Polski z populacją innych krajów, a następnie z liczbą badań klinicznych, to widać, że wciąż istnieje możliwość zwiększenia liczby prowadzonych badań w Polsce.

Które obszary badań klinicznych są najważniejsze dla pana spółki?

Kiedyś Amgen był bardzo wyspecjalizowany w konkretnych obszarach terapeutycznych, tradycyjnie były to onkologia i onkohematologia. W dalszym ciągu wiele naszych zasobów jest skupionych na tych obszarach. W zeszłym roku poszerzyliśmy te obszary, które mogą być istotne dla znacznie szerszego grona pacjentów. To na przykład leczenie chorób układu krążenia, a także reumatologia, choroby zapalne czy nefrologia, tak więc już mówimy o potencjalnych milionach pacjentów w samej tylko Polsce.

Idea Amgen brzmi: „Przewiduj i zapobiegaj". Co to znaczy?

To może brzmieć nieco zaskakująco w przypadku koncernu farmaceutycznego. Istnieje przekonanie, że nasza grupa docelowa to ludzie, którzy już zapadli na dane schorzenie. Wierzymy jednak, że nie jest to słuszne podejście, dlatego chcielibyśmy współpracować z krajami takimi jak Polska, by móc lepiej przewidywać choroby i im zapobiegać.

Oczywiście istnieją inne przyczyny niż tryb życia czy dieta, które mogą wywołać chorobę. Są to często uwarunkowania genetyczne, dlatego właśnie wierzymy, że jest bardzo istotne, aby współpracować, by prowadzić badania screeningowe pacjentów, którzy są w grupie ryzyka zapadnięcia na dane schorzenie i zapobiec temu. Ale jeśli się to nie uda, to każdy kraj, każdy podatnik, każdy system zdrowotny potrzebuje najlepszego możliwego leku. I jeśli ta potencjalna współpraca będzie odpowiednio działała, wierzymy, że jesteśmy w stanie zapewnić efektywne kosztowo rozwiązanie w takich przypadkach jak osteoporoza, która często nie jest diagnozowana. Potencjalnie dwa miliony Polaków może na nią cierpieć. A diagnozowanych jest niewiele ponad 10 proc.

Tak więc ze względu na nieświadomość możliwości zapadnięcia na tę chorobę może dojść do załamania. Jego skutki mogą być bardzo groźne, zwłaszcza w przypadku starszych osób. To potencjalnie bardzo kosztowna dla systemu hospitalizacja oraz leczenie, zatem najlepiej byłoby uniknąć takiego scenariusza dzięki odpowiedniemu systemowi diagnostyki. Może to być bardzo efektywne kosztowo rozwiązanie, zarówno dla systemu, jak i podatników. Ale przede wszystkim skorzystają na tym pacjenci, którzy mogą uniknąć wielu bolesnych oraz zagrażających życiu schorzeń.

A czy ta strategia jest wprowadzana przez Amgen w Polsce?

Obecnie we współpracy z samorządami realizujemy kilka lokalnych projektów. Ale najlepiej byłoby działać w skali ogólnokrajowej. Jesteśmy w tym obszarze absolutnie otwarci na współpracę i wspólne działania na rzecz poprawy jakości życia obywateli Polski. —not. jcs

- Partnerem relacji jest Amgen

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA