Wprawdzie od lat wartość i udział transakcji bezgotówkowych w Polsce rosną (według ostatnich badań NBP wartościowy udział takich transakcji w płatnościach jest już nieco wyższy niż 50 proc.), jednak gotówka wciąż cieszy się dużym wzięciem. Szczególnie w czasie pandemii. W listopadzie Polacy wycofali z banków kolejne 5,5 mld zł gotówki. Zwiększone zapotrzebowanie na fizyczny pieniądz pojawiło się wraz z nadejściem pandemii, a apogeum przypadło na dni 12–17 marca, gdy z banków wypłacono ponad 18 mld zł. Tylko w marcu i w kwietniu wycofano ponad 46 mld zł, zaś przez 11 miesięcy tego roku aż 80 mld zł, i w obiegu poza kasami banków na koniec listopada były już 304 mld zł – wynika z danych NBP. Jednocześnie rośnie średnia wypłat z bankomatów.

Nadal trwa wyraźna ucieczka od lokat. W listopadzie wycofano z nich 6,1 mld zł, a od początku roku wartość tego typu oszczędności Polaków w bankach skurczyła się o prawie 84 mld zł i na koniec ubiegłego miesiąca były warte 213 mld zł. Wartości pieniędzy wycofywanych przez Polaków z lokat i w formie fizycznej są do siebie zbliżone, co nie oznacza, że to tożsame ruchy, bo sporo pieniędzy wycofywanych z lokat pozostaje w bankach. Trafiają na depozyty bieżące, czyli na rachunki oszczędnościowo-rozliczeniowe i konta oszczędnościowe. Wartość zgromadzonych tam pieniędzy w listopadzie urosła o 7,5 mld zł. Od początku roku przybyło tam aż 156 mld zł i na koniec listopada było to 757 mld zł. Dzięki temu łączna wartość depozytów gospodarstw domowych urosła od początku roku o 72 mld zł, czyli 8 proc., do 970 mld zł. Trudno się dziwić odwrotowi od lokat, biorąc pod uwagę, że po cięciu stóp procentowych do niemal zera wiosną tego roku i dzięki dużej nadpłynności banki były w stanie ściąć oprocentowanie tych produktów. Z danych NBP wynika, że średnie oprocentowanie zakładanych w październiku trzymiesięcznych lokat gospodarstw domowych wyniosło 0,55 proc. w skali roku.

Ekonomiści w różny sposób tłumaczą zwiększone zapotrzebowanie na fizyczną gotówkę. Częściowo może to wynikać z obaw niektórych klientów o dostęp do pieniędzy w razie kolejnych ograniczeń pandemicznych. Innym powodem może być zwiększona aktywność szarej strefy spowodowana obchodzeniem restrykcji nakładanych na niektóre branże. NBP wskazuje, że istnienie gotówki nie pozwala na wykluczenie tej części społeczeństwa, która nadal nie ma konta w banku (prawie 10 proc.).