fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Marcin Dyl: będę związany z rynkiem

Adobe Stock
Czuję się człowiekiem rynku kapitałowego i na tym rynku zostanę, tylko będę na niego patrzył z innej perspektywy – zapowiada Marcin Dyl, który przez ostatnich 14 lat był prezesem Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.

Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA) to organizacja zrzeszająca towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Marcin Dyl, dotychczasowy wieloletni prezes IZFiA, zrezygnował z tej funkcji na początku października, tj. kilka tygodni po tym, jak walne zgromadzenie członków IZFiA zdecydowało o rozszerzeniu zarządu Izby do dwóch osób i na stanowisko wiceprezesa powołało Małgorzatę Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. Przypomnijmy, że niebawem OFE mają się przekształcić w fundusze inwestycyjne, a prowadzące je PTE – w TFI.

Czy Dyl będzie dalej związany z branżą funduszy? – Zdecydowanie tak. Na tyle mocno specjalizowałem się w tym obszarze, na tyle głęboko siedzę w tych sprawach, że nie sądzę, żeby dobrym pomysłem była teraz zmiana kierunku na sprawy rozwodowe czy spadkowe. Zdecydowanie nie stracę kontaktu z rynkiem kapitałowym, a także z IZFiA – zapowiada odchodzący prezes.

– Tak więc czuję się człowiekiem rynku kapitałowego i na tym rynku zostanę, tylko będę na niego patrzył z innej perspektywy. Być może będę mógł rynkowi pomagać bardziej w sprawach indywidualnych, z przeciwnej strony niż dotąd – dodaje Dyl. Jak zauważa, w Polsce udało się stworzyć rynek funduszy inwestycyjnych lokujących kapitał głównie na krajowym rynku. – Udało się stworzyć takie ramy funkcjonowania krajowego rynku, w efekcie których mamy jedyny w tej części Europy rynek lokalny. Wszędzie wokół nas są wyłącznie fundusze luksemburskie – zauważa Dyl.

Jego zdaniem jest to efekt różnych elementów, z których dwa główne to to, że w Polsce cały czas nie ma rachunku zbiorczego (nominee account), który polega na tym, że dystrybutor sam nabywa jednostki funduszy, a potem ze swojego rachunku rozprzedaje je dalej. Takie rozwiązanie ułatwiałoby w dużym stopniu dystrybucję funduszy zagranicznych. – U nas rachunek jest powiązany tylko i wyłącznie z klientem. Druga rzecz to nasza specyficzna konstrukcja funduszu i TFI. Gdy duże, zagraniczne podmioty zdecydowały się na zasadzie paszportu zarządzać polskimi funduszami, okazało się to barierą nie do przebicia i ochroniło ten rynek – mówi Dyl. – Dzięki temu udział funduszy zagranicznych w stosunku do lokalnych to 2–3 proc., a nie na odwrót, jak to jest w Czechach, Austrii czy na Węgrzech – dodaje. Zdaniem ustępującego prezesa IZFiA trzy kluczowe kwestie oddziałujące na rynek TFI to wdrażanie PPK, dokończenie reformy OFE oraz wyjaśnienie sprawy GetBacku.

Od nowego roku prezesem Izby będzie Małgorzata Rusewicz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA