fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Rynek pożyczek wciąż nie może się odbudować

Bloomberg
Sprzedaż firm pożyczkowych nadal jest o około 40 proc. niższa niż rok temu i trudno liczyć na rychłą poprawę.

Firmy pożyczkowe udzieliły w sierpniu 165,4 tys. pożyczek na kwotę 370 mln zł – wynika z danych Biura Informacji Kredytowej. To odpowiednio mniej niż rok temu o 30 proc. i ponad 40 proc. Nie widać już odbicia, które nadeszło w maju, czerwcu i lipcu, czyli po zanotowaniu dołka w kwietniu, gdy z powodu pandemii sprzedaż sięgnęła ledwie 200 mln zł, co oznaczało spadek rok do roku o około 65 proc. Sierpniowa sprzedaż była niższa niż w lipcu o 1 proc. pod względem liczby i o 2 proc. pod względem wartości. Od początku roku sprzedaż firm pożyczkowych wyniosła 1,35 mln sztuk i 3,04 mld zł, oznacza to spadek rok do roku odpowiednio o 28 proc. i 38 proc.

Podobne dane przytacza Fundacja Rozwoju Rynku Finansowego. Z jej analizy wynika, że firmy pożyczkowe udzieliły w sierpniu o 24 proc. mniej pożyczek na łączną kwotę o 38 proc. niższą niż przed rokiem. W sierpniu branża zaobserwowała powolny wzrost w zakresie liczby zapytań o raporty BIK (to wskaźnik pokazujący popyt na pożyczki). W wartościach bezwzględnych zbliżał się do 40 tys. zapytań tygodniowo. Wciąż jednak są to o wiele niższe wartości w porównaniu z poprzednim rokiem, a dynamika spadku liczby zapytań wahała się w przedziale od 42 proc. do 49 proc. rok do roku. Dane te pokrywają się z raportami CRIF, które wskazują na spadki w analizowanym okresie w przedziale od 44 proc. do 52 procent. Niewielkie wzrosty w liczbie odpytań o klientów aplikujących o pożyczkę mogą wskazywać na nieśmiałe próby pozyskiwania nowych klientów przez branżę, jednak wciąż na niewielką skalę.

FRRF wskazuje na średnią wartością pojedynczej pożyczki, która w sierpniu sięgnęła 2736 zł wobec 2553 zł w lipcu (+7,2 proc.). Pozornie może się wydawać, że jest to niezbyt znacząca poprawa, biorąc pod uwagę bardzo niską bazę, jednak analiza danych wygląda zupełnie inaczej, jeśli uwzględnimy liczbę dni roboczych, których w sierpniu było 20, a w lipcu 23. Podstawowym pytaniem pozostaje jednak, czy jeden tydzień sierpnia wyróżniający się na tle sprzedaży miał charakter incydentalny i przypadkowy, czy jest to np. efekt testowania rynku przez jednego z większych podmiotów, czy może jest to pierwszy symptom wyraźniejszych wzrostów w kolejnych miesiącach. Sam wzrost średniej wartości pojedynczej pożyczki może oznaczać, że firmy pożyczkowe kontynuują nieznaczne luzowanie polityki kredytowej, co obserwowaliśmy także w lipcu. Nie oznacza to jednak, że na rynek powróciły firmy, które przestały udzielać pożyczek w efekcie zaostrzenia regulacji – ocenia FRRF. Należy jednak pamiętać, że średnia kwota udzielonej pożyczki w całym sierpniu wciąż jest około o jedną piątą mniejsza niż rok wcześniej.

Wcześniejsze wnioski o stopniowym wygaszaniu niepewności w sferze gospodarczej wydają się być potwierdzane przez dane dotyczące liczby odrzucanych aplikacji o pożyczkę. O ile dane za ostatnie cztery tygodnie najprawdopodobniej ulegną korekcie (z uwagi na model raportowania do bazy przez firmy pożyczkowe), o tyle dane za poprzednie tygodnie, a wiec uwzględniające już korekty związane z modelem funkcjonowania poszczególnych podmiotów w branży, pokazują systematyczny spadek udziału odrzuceń wniosków o pożyczki. Wartość wskaźnika sięga obecnie poziomu około 40 proc., a więc istotnie lepiej niż miało to miejsce w okresie marzec-kwiecień, kiedy odczyty wynosiły ok. 50 proc.

Spadki sprzedaży nie są tak głębokie, jak były jeszcze kilka miesięcy temu, lecz w dalszym ciągu wyniki są poniżej ubiegłorocznych poziomów. Obserwowana sytuacja w branży wskazuje na to, że rynek trwale obniżył się do dużo niższych poziomów sprzedaży ze znacznie mniejszą liczbą działających na nim podmiotów – ocenia FRRF. Liczba aktywnych firm w sierpniu, czyli takich, które udzieliły choć jednej pożyczki, według danych CRIF wynosi 36, co oznacza, że w porównaniu do lipca tylko jedna z firm wróciła na rynek. Nadal jest to jednak o 28 proc. mniej aktywnych podmiotów w branży niż rok wcześniej. Mimo polepszającej się sytuacji makroekonomicznej w kraju oraz zmniejszaniu się niepewności panującej na rynku w dalszym ciągu nie pojawiają się nowi gracze chcący zaistnieć na polskim rynku pożyczkowym. Główny powód: przeprowadzone z początkiem cięcia ustawowe cięcie maksymalnych przychodów pozaodsetkowych, jakie mogą osiągać firmy pożyczkowe, cięcie stóp procentowych zmniejszające maksymalną wysokość przychodów odsetkowych oraz wzrost kosztów ryzyka i finansowania firm z tej branży.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA