fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Leasing to nie tylko finansowanie

materiały prasowe
Decydujące będą dodatkowe usługi, jak pomoc w doborze sprzętu i zarządzanie nim. Dla leasingodawców to dodatkowe źródło przychodów – podkreśla prezes PKO Leasing Andrzej Krzemiński.

Rz: Firmy leasingowe przyciągają już nie tylko przedsiębiorców, ale też klientów indywidualnych, finansują też coraz bardziej nietypowe oraz mniejsze aktywa, jak rowery czy fotele do masażu. Jaki będzie leasing w przyszłości?

Obserwujemy już przesuwanie funkcji firm leasingowych. Są one już nie tylko dostawcą kapitału, ale też zapewniają szeroko pojęte usługi, których finansowanie jest jednym z elementów działania. Pozostałymi są pomoc firmie w doborze odpowiedniego sprzętu, jego sprowadzenie i dostosowanie, później utrzymywanie, zarządzanie wartością rezydualną, sprzedaż na rynku wtórnym czy ubezpieczenie. Przykładem jest biznes flotowy – klient potrzebuje np. 60 samochodów, my informujemy go, które auta warto kupić, negocjujemy później rabaty z dilerami, zarządzamy flotą – oponami, ubezpieczeniami, co wychodzi nam lepiej i taniej dzięki efektom skali. Do tego dochodzą dodatkowe funkcje, jak np. telemetria, czyli analizowanie ruchu tych pojazdów. Nie tylko same warunki finansowania i cena będą decydujące dla klientów, ale też dodatkowe usługi. Leasing to dość prosty produkt, dlatego staramy się go „opakować" w inne funkcje w poszukiwaniu dodatkowych przychodów. Poza tym dają one szansę leasingodawcom, aby się czymś wyróżnić. Sprzedaż leasingu w coraz większym stopniu będzie trafiała też do internetu.

Rynek leasingu w Polsce rośnie piąty rok z rzędu, i to w tempie dwucyfrowym, czterokrotnie szybszym niż wzrost PKB i kredytów inwestycyjnych. Co jest kluczem do sukcesu?

Duże znaczenie ma struktura rynku leasingu. Aż około 45-proc. udział mają w nim pojazdy do 3,5 tony, czyli jest to spora część rynku będąca jednocześnie inwestycją i konsumpcją. Wynika to z faktu, że około 50 proc. klientów tego segmentu stanowią mikrofirmy (do 5 mln zł obrotów rocznie), a wśród nich jest sporo jednoosobowych działalności gospodarczych. Nadal 60–70 proc. nowych samochodów w Polsce kupowanych jest przez firmy, a nie osoby fizyczne. Warunki makroekonomiczne sprzyjają, popyt wewnętrzny jest dobry, stopa bezrobocia jest niska, dochody rozporządzalne rosną, mikrofirmy mają się dobrze. Poza tym rośnie liczba i udział sprzedaży nowych aut zarówno przez osoby fizyczne, jak i firmy. Zmienia się też formuła finansowania z leasingu operacyjnego na modele abonamentowe czy najem długoterminowy, co powoduje częstszą zmianę samochodów przez klientów i podkręca sprzedaż. Dlatego lekkie pojazdy to koło zamachowe branży leasingowej.

Druga część rynku to środki transportu ciężkiego stanowiące ponad jedną czwartą sprzedaży.

W I półroczu ten segment zanotował mniejszą sprzedaż niż rok temu, ale ma on dobre perspektywy wzrostu, bo nadal trwa wymiana samochodów ciężarowych na spełniające najnowszą normę emisji spalin Euro 6 – dla przewoźników to opłacalne, bo takie samochody są bardziej ekonomiczne. Gospodarka Europy Zachodniej ma się dobrze, wschodnioeuropejska wychodzi z recesji, więc polscy eksporterzy wożą coraz więcej towarów i muszą zwiększać tabor. W tym segmencie są też np. autobusy dla transportu miejskiego – a tu tabor również będzie wymieniany – oraz wagony i lokomotywy.

Maszyny i urządzenia stanowią blisko 27 proc. rynku i segment ten wyraźnie rośnie. Jakie są perspektywy tej części rynku?

Wykorzystanie mocy produkcyjnych w Polsce według danych Narodowego Banku Polskiego wynosi około 83 proc., co w połączeniu z potencjałem wzrostu popytu na produkcję przemysłową i usługi oznacza boom inwestycyjny. Poza tym ten segment rynku leasingowego powinien rosnąć także dzięki uruchomieniu projektów unijnych i wzrostowi finansowania rynku rolnego.

Czy około 15-proc. wzrost rynku leasingu, spodziewany przez Związek Polskiego Leasingu w tym roku, jest do utrzymania w przyszłości?

Odpowiedź na to pytanie jest trudna, sami się zastanawiamy, jak długo będziemy mieć jeszcze szczęście rosnąć w dwucyfrowym tempie, kiedy inwestycje raz lekko spadają, raz rosną. Sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra, nie widzimy istotnych zagrożeń. Widzę dużo pozytywnych elementów, które powodują, że mogę spokojnie oczekiwać, iż obsługiwane przez nas firmy – te małe i średnie, czyli nasi główni klienci – będą notowały wysoki popyt na swoje usługi i będą potrzebowały finansowania. Oczekiwane odbicie w inwestycjach prywatnych i publicznych tym bardziej wspomoże małe i średnie firmy pośrednio na nich korzystające, co dodatkowo napędzi też rynek leasingu.

Przejęcie Raiffeisen Leasing przez PKO Leasing wiosną tego roku było jedną z największych w ostatnich latach transakcji na polskim rynku leasingu. Czeka nas dalsza konsolidacja?

Dziesięć lat temu spotkałem się z prof. Leszkiem Balcerowiczem i opisałem mu rynek leasingu. Stwierdził, że czekają go wojna cenowa i konsolidacja. Tę pierwszą mamy już za sobą, druga nabiera tempa, bo to mocno kapitałochłonny rynek. Getin Leasing łączy się z Ideą Leasing, nasza grupa – to przykłady tego trendu. Aby liczyć się na rodzimym rynku, trzeba osiągać sprzedaż miesięczną ponad 600 mln zł. Dużych transakcji już się jednak nie spodziewam – nie widać, aby ktoś musiał pozbywać się swoich aktywów w Polsce. Jeśli będzie konsolidacja, to pewnie przez przejęcie portfeli albo skupowanie mniejszych firm.

PKO Leasing jest liderem rynku z blisko 13-proc. udziałem. Macie jeszcze apetyt na przejęcia?

Jako prezes tej spółki uważam, że mamy do tego możliwości, nasza grupa jest silna kapitałowo i warto korzystać z przewagi. Firmy leasingowe w Polsce są stabilne, mają zdrowe portfele, a w czasie kryzysu żadna z nich nie upadła, więc tutaj pojawia się pytanie, czy któraś z nich będzie chciała się sprzedać. Trzeba obserwować rynek.

Zwiększycie udziały w rynku?

Kiedy dowiedziałem się, że to PKO BP kupuje Raiffeisen Leasing Polska, pomyślałem, że idą nieograniczone możliwości. Grupa PKO Banku Polskiego, mająca ogromny udział w rynku przedsiębiorstw, daje nam duże możliwości rozwoju. Możemy oferować leasing istniejącym klientom banku, ale też my w firmie leasingowej mamy potencjał do ubankowienia naszych klientów. Po tych dwóch stronach tkwi ogromny potencjał synergii, a do tego mamy jeszcze faktoring, dużą agencję ubezpieczeniową i tworzymy duży biznes zarządzania flotą. Nie ma drugiej tak mocnej grupy w Polsce.

CV

Andrzej Krzemiński od kwietnia jest prezesem PKO Leasing. Przewodniczy Komitetowi Wykonawczemu Związku Polskiego Leasingu. W latach 2014–2017 prezes Raiffeisen Leasing Polska. Od 2012 do 2014 roku był wiceprezesem Deutsche Banku PBC. W latach 2005–2012 wiceprezes i prezes EFL. Pracował też w Credit Agricole i TFI Banku Handlowego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA