fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Nacjonalizacja ukraińskiego PrivatBanku

PrivatBank
Wikimedia
Władze ukraińskie zdecydowały się na przejęcie aktywów największego banku ukraińskiego PrivatBanku. Jego głównym akcjonariuszem jest najbogatszy w tym kraju Ihor Kołomojski.

Wspieramy władze ukraińskie w tym procesie - powiedział „Rzeczpospolitej” Francis Malege, przedstawiciel Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju na Europę Wschodnią i Kaukaz. EBOR od dłuższego czasu zasilał kapitałem ukraińskie banki, ale po raz pierwszy będzie teraz współpracował z PrivatBankiem. Od kilku miesięcy „intensywnie” wspierał rząd i Narodowy Bank Ukrainy w restrukturyzacji sektora finansowego. — Te kontakty zdecydowanie nasiliły się w ciągu ostatnich tygodni. A nasze kontakty z obecnym kierownictwem Narodowego Banku Ukrainy są wzorowe, zwłaszcza w dziedzinie portfel „złych” kredytów, tak samo jak w tym konkretnym przypadku — mówił Francis Malege.

PrivatBank jest kluczowy dla sektora bankowego w tym kraju, ponieważ zgromadził 36 proc. depozytów o wartości 6 mld dol., a jak wyjaśniono na stronie internetowej rządu w Kijowie celem przejęcia banku było zapewnienie stabilizacji finansowej krajowi.

W każdym razie cała akcja wygląda na ostateczny akt „wyczyszczenia” ukraińskiego sektora bankowego. - Jest oczywiste, że wszystkie ukraińskie banki muszą funkcjonować według takich samych zasad i wobec wszystkich muszą być stosowane takie same kryteria, nie może być żadnych wyjątków w systemie bankowym tego kraju — mówi Francis Malege. Jego zdaniem nacjonalizacja PrivatBanku ujednoliciła zasady obowiązujące w ukraińskiej branży bankowej. — Moim zdaniem, to bardzo pozytywny sygnał- dodał.

Sytuacja wokół banku zagęszczała się od kilku dni. W prasie i na rynku pojawiały się informacje o tym, że ta instytucja nie będzie w stanie znaleźć dokapitalizowania, które zostało wcześniej uzgodnione z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i było jednym z warunków udzielenia Ukrainie wsparcia finansowego w wysokości 17,5 mld dol.

Bank poddał się władzy nie bez walki. W połowie minionego tygodnia zarząd banku i jego akcjonariusze przekonywali, że depozyty złożone w PrivatBanku w żaden sposób nie są zagrożone. Wiceprezes Banku, Oleg Gorochowski mówił o „wykorzystywaniu ignorancji obywateli i dążeniu do destabilizacji sytuacji politycznej na Ukrainie”. Podkreślał, że wszystkie decyzje dotyczące zmiany właściciela banku są motywowane politycznie.

Ostatecznie władze zdecydowały się na przejęcie 100 proc. aktywów banku, co — zdaniem obserwatorów- może wywołać na Ukrainie największy od 2 lat kryzys polityczno-gospodarczy. Rząd w Kijowie nie podał finansowych kosztów tej operacji. Minister finansów, Oleksandr Daniluk zapewnił jedynie, że depozyty są bezpieczne i gwarantowane przez państwo, a bank działa normalnie. - Nie ma powodów, być sądzić, że depozyty w Privatbanku mogą być zagrożone. Można z niego wycofać pieniądze, można wpłacić je na rachunek. Po nacjonalizacji pieniądze są naprawdę bezpieczne - wtóruje mu regionalny dyrektor EBOR.

Nacjonalizacja odbyła się na kilka dni przed debatą budżetową i zatwierdzeniem plany wydatków i dochodów państwa ukraińskiego na przyszły rok. A władze ukraińskie zobowiązały się w umowie z MFW na utrzymanie deficytu finansów publicznych na poziomie 3 proc. PKB.

Z kolei Oleg Gorochowski na swoim koncie na Facebooku informował o zwiększonych wypłatach z depozytów w ostatnich dniach. Wypłaty wzrosły nagle do 2 mld hrywien (ok 76 mln dol.) dziennie, podczas gdy zazwyczaj nie przekraczały one 1,5 mld hrywien. „Oczywiście w tej sytuacji niezbędne było podwyższenie kapitału oraz dodatkowe zabezpieczenie kredytów”- pisał Gorochowski. Według jego informacji takie właśnie plany założył sobie PrivatBank na okres do 2018 roku. Zostały one jednak — jak podkreślił- poważnie utrudnione po wybuchu wojny na wschodzie kraju i pogarszającej się sytuacji gospodarki ukraińskiej. Dodatkowo jeszcze pojawiły się ataki hakerskie na sytemy informatyczne PrivatBanku, które doprowadziły do odpływu tak klientów indywidualnych, jak i korporacyjnych. „Ostatecznie więc rzeczywiście podjęliśmy decyzję o przekazaniu aktywów państwu, bo zdaliśmy sobie sprawę, że nie będziemy w stanie sprostać ostatniej fali ataków na nasze systemy IT”- napisał Grochowski.

O ile więc sytuacja PrivatBanku może się wydawać jasna, o tyle niejasna jest sytuacja głównego akcjonariusza, oligarchy, Ihora Kołomojskiego, który nadal kontroluje strategiczne dla państwa branże jak energetykę, media i jest właścicielem narodowego przewoźnika Ukraine International, który ostatnio prowadzi ekspansję w Polsce.

Przejęcie PrivatBanku przez państwo oceniane jest jako ostateczny krok ukraińskiego rządu w przywracaniu równowagi całemu sektorowi, bo przedtem zostało zamkniętych, bądź przejętych kilkanaście mniejszych instytucji finansowych, w tym kas oszczędności.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA