fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Artysta obserwuje narodziny widzenia

TVP Kultura
Bill Viola uznawany jest za jednego z najwybitniejszych żyjących współcześnie artystów. Nadarza się właśnie okazja, by posłuchać, co o sobie opowiada.

13 lat temu, gdy miał 52 lata opowiedział przed kamerą o swoim życiu i twórczości. Spokojny, poukładany, pozwolił ekipie wejść do swojego gabinetu i studia, przedstawiając kolejnej etapy życia. Pokazuje w filmie notatniki robocze, z których każdy zapisuje inny projekt, przedstawia proces jego powstawania. Praktykuje Zen i uważa, że ta praktyka uczy go patrzeć ciągle na nowo.

– Artystą jestem od zawsze – mówi o sobie Bill Viola wyjaśniając, że od najmłodszych lat tworzenie własnych światów, w których czuł się gospodarzem i kreatorem – sprawiało mu przyjemność.

Wieczorem nie zasypiał jak wszystkie dzieci, ale rejestrował odgłosy dochodzące z łazienki i innych pomieszczeń, obrazy, powidoki. I przenosił się w inną przestrzeń. Opowiada też o doświadczeniu, które nazywa najwspanialszymi chwilami w życiu – gdy zaczął tonąć i był na poły w innej już rzeczywistości...

– Nie chciałem wychodzić – pamięta.

Studiował reklamę na Uniwersytecie w Syracuse, jak doradzili mu rodzice, ale nie czuł się tam na swoim miejscu – ciągle się spóźniał – i ta niefortunna przygoda skończyła się po półtora roku. Zaczęła się za to nowa – w Pracowni Eksperymentalnej. Wybrał zajęcia z literatury, inżynierii elektrycznej, mistycyzmu i muzyki elektronicznej.

Dziś korzysta z najnowszych osiągnięć techniki cyfrowej, ale inspiruje go sztuka dawna – takie było źródło powstania cyklu „Namiętności" – jak mówi w dokumencie. Bill Viola opowiada też o innych swoich pracach.

– „Ciche życie" filmowałem z ręki, obserwując noworodki na oddziale położniczym. Bodźcem do stworzenia tego filmu było światło. Zastanawiałem się nad pierwszym światłem, które widzi człowiek. Wiedziałem, że nie rodzimy się z umiejętnością czytania obrazów, ale że tego się uczymy. Chciałem zobaczyć narodziny widzenia.

Za punkt zwrotny w swojej twórczości uznaje pracę „Pokój dla św. Jana od krzyża" z 1983 roku.

– Przeszedłem wówczas od koncepcji doskonalenia społeczeństwa do koncepcji doskonalenia samego siebie – ujawnia artysta.

Viola tworzy instalacje wizualno – dźwiękowe i mają one tak uniwersalny charakter, że przyciągają nie tylko ludzi interesujących się sztuką, ale także szukających wyższej refleksji o ludzkim losie....

Dokument „Bill Viola", zrealizowany przez Marka Kidela, zostanie pokazany 20 kwietnia o 18.45 w TVP Kultura.

Warto.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA