fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Złoty Lew dla „Jokera”, Srebrny – dla „Oficera i szpiega”

AFP
Złotego Lwa 74 Festiwalu Filmowego w Wenecji zdobył film „Joker” Todda Phillipsa. To niezwykła sytuacja, gdy hollywoodzki film dostaje najwyższą nagrodę wielkiego europejskiego festiwalu. Ale „Joker” na to trofeum zasługiwał i dobrze, że jury obradujące pod przewodnictwem Lucrecii Martel dostrzegło jego niezwykłość.

W prequelu „Batmana” Phillips opowiedział o wykluczonym, nie dającym sobie rady z życiem człowieku, który przesiąka złem.

Srebrny Lew przypadł filmowi „Oficer i szpieg”. Roman Polański wrócił tu sprawy Alfreda Dreyfusa, francuskiego oficera żydowskiego pochodzenia, który na przełomie XIX i XX wieku został niesłusznie skazany za szpiegostwo na rzecz Niemiec. Polański do Włoch nie przyjechał, nagrodę odebrała jego żona Emmanuelle Seigner.

Za najlepszego reżysera jury uznało Roya Anderssona, twórcę filmu „Endlessness”. Opowieści o ludziach wielkich i zwyczajnych, o zdarzeniach wielkich i zwyczajnych, które tworzą historię. Zrobił to w swoim własnym stylu, zamieniając „Endlessness” w piękną opowieść o samotności.

Tytuł najlepszego scenarzysty poszedł do Yonafana, autora animacji „No 7 Cherry Lane”.

Specjalną Nagrodę Jury odebrał Franco Maresco za znakomity dokument „Mafia nie jest już tym czym była”.

Puchary Volpiego, czyli nagrody za najlepsze kreacje aktorskie powędrowały do Luki Marinelliego, bohatera filmu „Martin Eden” i Ariane Ascaride, bohaterki filmu "Gloria Mundi”.

Młody Australijczyk Toby Wallas, jeden z bohaterów filmu „Babyteeth” dostał nagrodę Marcello Mastroianniego dla nadziei aktorskiej.

Nagrodę Luigi De Laurentiisa dla pierwszego filmu odebrał Amjad Abu Alala za „You Will Die at Twenty”.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA