Złote Globy przyznaje Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej (HFPA), w tym roku przyznało po raz 74.

Meryl Streep jest najczęściej nagradzaną i najczęściej nominowaną przez HFPA aktorką.

W swoim przemówieniu podczas odbioru nagrody Meryl Streep zapytała czym jest Hollywood. "To po prostu gromada ludzi z różnych miejsc. Urodziłam się i wychowałam oraz odebrałam edukację w różnych szkołach w New Jersey" - powiedziała aktorka i wymieniła kilkoro aktorów, urodzonych i wychowanych poza Stanami Zjednoczonymi: Amy Adams, która urodziła się w Vincenza we Włoszech, Natalie Portman - przyszła na świat w Jerozolimie, Ryana Goslinga, który pochodzi z Kanady i Deva Patela urodzonego w Kenii i wychowanego w Londynie.

"Hollywood roi się od outsiderów i obcokrajowców. Jeśli wyrzucić ich wszystkich, zostanie do oglądania tylko football i sztuka wojenna, które de facto sztuką nie są" - powiedziała Meryl Streep.

Dodała, że zadaniem aktora jest wejść w życie ludzi innych od nas i pozwolić im poczuć, jak to jest być kimś innym. "W tym roku było wiele, wiele, wiele takich potężnych kreakcji, które właśnie to sprawiły" - powiedziała Meryl Streep.

Wzruszona, łamiącym się głosem powiedziała: "Wszyscy tu należymy do trzech najważniejszych segmentów obecnego społeczeństwa amerykańskiego, jakim są Hollywood, cudzoziemcy i prasa".

Nie wymieniając nazwiska Donalda Trumpa przypomniała o potrzebie szacunku dla drugiego człowieka, dla inności. A także o tym, jakim przywilejem i odpowiedzialnością jest bycie aktorem.

Na koniec swojego przemówienia aktorka wspomniała zmarłą pod koniec grudnia Carrie Fisher. "Jako moja przyjaciółka, droga zmarła księżniczka Leia, powiedziała mi kiedyś: weź swoje złamane serce i zrób z niego sztukę".