Rząd zdecydował się dosypać pieniędzy firmom budowlanym, które tracą na kontraktach drogowych podpisanych przed gwałtownym wzrostem kosztów spowodowanych wybuchem wojny. Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), do 21 firm lub konsorcjów realizujących inwestycje o łącznej długości 855 km trafi ok. 2 mld zł. Oznacza to, że limit waloryzacji dla tych umów został podniesiony o dodatkowe 10 pkt. proc. do poziomu 25 proc.

Czytaj więcej

Po publikacji „Rzeczpospolitej” rząd dosypie pieniędzy na budowę dróg

Dodatkowa waloryzacja kontraktów do końca wakacji

O takich planach „Rzeczpospolita” informowała jako pierwsza w połowie kwietnia, gdy branża budowlana zagroziła pozwami za niską waloryzację umów i ostrzegła przed zatrzymaniem budowy szybkich dróg. Jak informował Polski Związek Pracodawców Budownictwa (PZPB), do występowania z takimi roszczeniami mieli się szykować praktycznie wszyscy wykonawcy, a ich łączna wartość mogła przekroczyć 3 mld zł, przy czym z pozwem na niemal pół miliarda wystąpił już Mostostal Warszawa, odstępując od budowy jednego z odcinków drogi ekspresowej S19.

Obecne ustępstwo resortów infrastruktury i finansów oznacza, że będzie to największa, jednorazowa zmiana limitu waloryzacji w umowach zawieranych przez GDDKiA, przy czym wcześniejsze podwyżki były o połowę niższe. – Podnosimy limit do poziomu odpowiadającego rzeczywistym skutkom zawirowań gospodarczych wywołanych agresją Rosji na Ukrainę – stwierdza GDDKiA. Wszystkie aneksy do umów z wykonawcami mają być podpisane do końca wakacji, co pozwoliłoby firmom korzystać z nowych warunków kontraktowych jeszcze w tym roku. W pierwszej kolejności nową waloryzacją objęte zostaną kontrakty budowlane, które najdłużej na nią czekają i już dawno osiągnęły obecny próg 15 proc. Kolejny krok ma dotyczyć umów na nadzór budowlany, a następnie na prace projektowe.

Czytaj więcej

Budowa dróg i kolei w Polsce zagrożona. Przetargi toną w odwołaniach

GDDKiA po raz ostatni zwiększała limit waloryzacji w grudniu 2023 r. Został on wtedy podniesiony do 15 proc. dla kontraktów z terminem składania ofert przed wybuchem wojny. Wszystkie nowe kontrakty, gdzie oferty składane były po lutym 2022 r., mają niezmiennie limit waloryzacji na poziomie 10 proc.

Koszty budowy dróg nadal rosną

Nowe limity, które obejmą tylko część realizowanych umów, nie rozwiązują jednak problemów sektora. Firmy uważają, że obecnie stosowane klauzule waloryzacyjne w żaden sposób nie zabezpieczają wykonawców dużych inwestycji infrastrukturalnych. Nie reagują we właściwy sposób na możliwe perturbacje, jakie mogą się pojawić w realizacji projektów drogowych, czego przykładem jest bliskowschodni konflikt. Zdaniem przedstawicieli branży, dotychczasowe zmiany limitu waloryzacji, odpowiadające na wcześniejsze wzrosty cen, nie wystarczały: miały charakter doraźny i nie nadążały za realnym tempem wzrostu kosztów.

Czytaj więcej

Nadciąga inwestycyjny boom, zyska budowlanka

Gdy rok temu PZPB i OIGD dokonały analizy blisko trzech czwartych kontraktów zawartych przed wybuchem wojny w Ukrainie, okazało się, że już wtedy 33 na 65 analizowanych umów realizowanych w ramach Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych (RPBDK) przekraczają 15-proc. limit waloryzacji, która dla zrekompensowania strat powinna była sięgnąć poziomu, jaki zaplanowano obecnie. Wpłynęły na to wzrosty cen stali, cementu, asfaltu oraz innych materiałów konstrukcyjnych, za które stawki w latach 2022-2024 podskoczyły o kilkadziesiąt procent. Negatywny wpływ na kondycję sektora miała także zmieniająca się sytuacja makroekonomiczna, niestabilność kursów walutowych oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw. Teraz, po upływie roku, finansowe problemy związane z realizacją tych kontraktów tylko się pogłębiły. W dodatku gwałtowny wzrost cen ropy z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie przełożył się m.in. na wyższe koszty asfaltów.