fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Energetyka

#RZECZoBIZNESIE: Grzegorz Nowaczewski: Sporo pieniędzy wylatuje przez wentylację w biurowcach

tv.rp.pl
Kiedy energia jest najdroższa jesteśmy w stanie obniżyć jej zużycie nawet o 60 proc. - mówi Grzegorz Nowaczewski, prezes Virtual Power Plant, gość programu Michała Niewiadomksiego.

Gość tłumaczył, że wirtualna elektrownia to system teleinformatyczny, który optymalizuje zużycie energii w nowoczesnych budynkach jak biurowce, centra handlowe czy hale widowiskowo-sportowe.

- Oprócz zarządzania energią elektryczną, optymalizujemy również zużycie energii cieplnej - mówił Nowaczewski.

Virtual Power Plant stworzyła technologię, która jest nakładką na dotychczasową automatykę budynkową.

- Powodujemy, że systemy inteligentnych budynków stają się faktycznie inteligentne. Dodajemy czujniki w potrzebnych miejscach, informacje o prognozie pogody i mierzymy obciążenie budynku. Dostosowujemy dostarczanie świeżego powietrza w zależności od liczby osób znajdujących się w budynku – tłumaczył gość.

Przypomniał, że idea pomysłu wywodzi się z tego, żeby bilansować niestabilności wynikające z wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych w taki sposób, żeby nie było blackoutów.

- Zajmujemy się tworzeniem systemu działającego na setkach czy tysiącach budynków w celu zapobiegania blackoutom - mówił Nowaczewski.

- Zajmujemy się budynkami, które są wyposażone w automatykę budynkową, zużywają energię na systemy ogrzewania lub chłodzenia sterowane komputerowo, jednocześnie, które są nierównomiernie eksploatowane. Większość nowoczesnych budynków na większości swojej przestrzeni jest nadwentylowana, oczywiście nie każdego dnia i nie w każdej godzinie – dodał.

Podkreślił, że w ujęciu rocznym dzięki rozwiązaniu Virtual Power Plant można zaoszczędzić 25-30 proc. energii.

- Ważniejszym jest aspekt redukcji zużycia w godzinach, kiedy energia jest najdroższa. Tutaj jesteśmy w stanie obniżyć zużycie nawet o 60 proc. - zaznaczył.

Nowaczewski zauważył, że zainteresowanie tym rozwiązaniem jest umiarkowane.

- Żeby z niego skorzystać osoby odpowiedzialne za techniczne utrzymanie budynków musiałyby się przyznać, że w umowach które obowiązuję, pewne parametry efektywności energetycznej nie były dotrzymywane. To jest problem. Polacy chyba nie są przyzwyczajeni do takiego racjonalnego podchodzenia do optymalizacji i nie potrafią przyznawać się, że kiedyś nie świadczyli usług według zasad, które są zapisane w umowach – tłumaczył.

Gość podkreślił, że warto sobie uzmysłowić, iż zużycie energii przez systemy wentylacji jest na znacznie wyższym poziomie niż oświetlenie.

- Systemy wentylacyjne działają tak nieoptymalnie, że trudno sobie wyobrazić ile pieniędzy jest tracone przez najemców – mówił.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA