Reklama

Był na paradzie Łukaszenki, nie jest już ambasadorem

Jozef Migaš tłumaczy, że jako „syn partyzanta i antyfaszysta” nie mógł nie świętować 9 maja w Mińsku, mimo że Zachód krytykuje władze Białorusi za masową imprezę w czasie pandemii. Cztery dni później zrezygnował z funkcji ambasadora Słowacji na Białorusi.
Był na paradzie Łukaszenki, nie jest już ambasadorem

Foto: AFP

Sprawę pierwszy opisał czołowy słowacki portal informacyjny Dennik N. - Nasze ministerstwo spraw zagranicznych było zaskoczone, że ambasador wziął udział w paradzie, mimo że Unia Europejska przyjęła wspólne stanowisko, by tego nie robić. Białoruś powinna się dostosować do zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia i wstrzymać z organizacją imprez masowych, a to zignorowała. MSZ dowiedziało się o wszystkim z białoruskich mediów i poprosiło Migaša o wyjaśnienia. On zamiast wyjaśniać, złożył rezygnację - mówi rp.pl Mirek Toda, autor tekstu w Denniku N.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama