Występując na krótkiej konferencji prasowej tuż po lądowaniu w Japonii Ardern stwierdziła, że "to ekscytujący czas dla Nowej Zelandii i jej relacji z Chinami... przepraszam, z Japonią".

Ardern wytłumaczyła swoją pomyłkę zmęczeniem długim lotem - informuje nowozelandzka telewizja.

- Rozumiecie, jestem w ciągłej podróży - miała stwierdzić premier Nowej Zelandii.

Lot z Nowej Zelandii dla Japonii trwa 11 godzin. Różnica czasu między Auckland a Tokio wynosi trzy godziny.

Japonia jest czwartym największym partnerem handlowym Nowej Zelandii - wartość obustronnego handlu wynosi 5,6 mld dolarów rocznie.

Po pięciodniowej wizycie w Japonii Ardern uda się do Nowego Jorku na posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W USA Ardern ma również spotkać się z Donaldem Trumpem.