fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Ambasada RP w Tel Awiwie: Mamy zapis z kamer monitoringu

Ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski
fot. MSZ
Zapis z kamer monitoringu ambasady jednoznacznie obala twierdzenia napastnika ws. rzekomego „złego potraktowania” przez strażnika - poinformowała ambasada Polski w Tel Awiwie, deklarując chęć upublicznienia nagrania z atakiem na Marka Magierowskiego. Decyzję w tej sprawie podejmie MSZ - poinformował Onet.

Do ataku na polskiego dyplomatę doszło 14 maja. 65-letni Arik Lederman zablokował wjazd na teren polskiej placówki i zatrzymał samochód, w którym jechał Marek Magierowski. Kierowca auta polecił Ledermanowi zejść z drogi. Wówczas architekt uderzył pięścią w dach auta. Gdy Magierowski wyjął telefon, aby zrobić napastnikowi zdjęcie, ten otworzył drzwi samochodu ambasady i opluł dyplomatę, obrzucając go jednocześnie wyzwiskami.

Dowiedz się więcej: Kto i dlaczego zaatakował ambasadora RP w Izraelu?

Mężczyzna został zatrzymany. W trakcie przesłuchania zeznał, że wszedł do polskiej ambasady w sprawie rozmowy na temat restytucji mienia pożydowskiego i miał zostać źle potraktowany przez ochronę ambasady.

Czytaj także: Szułdrzyński: Kto gra "żydowską kartą"?

W poniedziałek ambasada RP w Tel Awiwie poinformowała na Twitterze, że posiada nagranie z monitoringu, które obala twierdzenie, że Arik Lederman został "źle potraktowany" przez strażnika placówki. Mężczyzna twierdził, że szczególnie zdenerwowało go to, iż jeden ze strażników miał użyć wobec niego słowa "Żydek", co uznał za obelgę. Później rzekomo opuścił ambasadę i szedł ulicą, kiedy „z tyłu wyjechał pojazd i zaczął trąbić". - Wyraziłem swój gniew w sposób, którego żałuję - zeznał architekt.

"Napastnik świadomie podążał za samochodem ambasadora" - twierdzi jednak polska placówka w Tel Awiwie. "Jesteśmy gotowi udostępnić wszystkie materiały odpowiednim instytucjom" - zadeklarowała ambasada RP.

Według informacji Onetu, wideo przedstawia jedynie moment wizyty Ledermana w budynku i jego kontakt ze strażnikiem. Do zajścia z udziałem polskiego ambasadora doszło kilka minut później, w odległości około 150 metrów od budynku ambasady. 

Decyzję o ewentualnej publikacji nagrania z monitoringu ma podjąć Ministerstwo Spraw Zagranicznych. - W tej chwili toczy się dochodzenie w sprawie zdarzenia z udziałem ambasadora Magierowskiego. Jesteśmy w każdej chwili gotowi przekazać je odpowiednim instytucjom w Izraelu prowadzącym śledztwo w tej sprawie - powiedziała Ewa Suwara, rzeczniczka MSZ.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA