fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Kto i dlaczego zaatakował ambasadora RP w Izraelu?

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Mężczyzną, który wczoraj przed polską ambasadą w Tel Awiwie zaatakował ambasadora Marka Magierowskiego, jest znany architekt Arik Lederman z Herzeliji - informuje Onet.pl

Do ataku na polskiego dyplomatę doszło wczoraj.

65-letni Arik Lederman zablokował wjazd na teren polskiej placówki i zatrzymał samochód, w którym jechał Marek Magierowski.

Kierowca auta polecił Ledermanowi zejść z drogi. Wówczas architekt uderzył pięścią w dach auta.

Gdy Magierowski wyjął telefon, aby zrobić napastnikowi zdjęcie, ten otworzył drzwi samochodu ambasady i opluł dyplomatę, obrzucając go jednocześnie wyzwiskami.

Czytaj także: Polska-Izrael: strach przed jutrem

Po tym zdarzeniu zawiadomiono izraelskie MSZ, a tamtejsza policja w krótkim czasie zatrzymała architekta.

W trakcie przesłuchania mężczyzna zeznał, że wszedł do polskiej ambasady w sprawie rozmowy na temat restytucji mienia pożydowskiego. Został źle potraktowany przez ochronę ambasady. Szczególnie zdenerwowało go to, że ochrona użyła wobec niego słowa "Żyd", co uznał za obelgę - pisze Onet.

To właśnie to zdenerwowanie miało być przyczyna incydentu, do którego doszło, a Lederman nie wiedział, że w aucie, które zatrzymał, był polski ambasador.

Mężczyzna został decyzją sądu umieszczony w areszcie domowym, ma zakaz zbliżania się do ambasady przez 30 dni.

Emmanuel Nahshon, rzecznik Izraelskiego MSZ, powiedział, że w tej chwili jego resort bada dokładnie sprawę.

Po zdarzeniu przed polską ambasadą w Tel Awiwie premier Mateusz Morawiecki nazwał je niedopuszczalnym rasistowskim atakiem, a polskie MSZ wezwało ambasador Izraela Annę Azari.

I ambasador Azari, i izraelskie MSZ wyrazili ubolewanie z powodu incydentu.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA