fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Magierowski: Ustawa o IPN? Wynik zmęczenia i irytacji

Fotorzepa/ Magdalena Jodłowska
Ustawa o IPN wynika z przekonania, że do tej pory nie dość skutecznie broniliśmy dobrego imienia Polski na arenie międzynarodowej - mówił Marek Magierowski, wiceszef MSZ.

Magierowski mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24, że w ostatnich latach częste były przypadki "intensywnej narracji", której zwolennicy usiłowali przypisać Polsce i Polakom współodpowiedzialność za Holokaust.

Nie jest jednak zwolennikiem teorii spiskowych, więc nie uważa, by był to efekt zaplanowanych działań jakichś środowisk. Sądzi raczej, że raczej wynikiem niewiedzy i ignorancji jest to, że w mediach, szczególnie anglosaskich, pojawiały się "oburzające i nieakceptowalne" sformułowanie o "polskich obozach". 

Według Magierowskiego, to właśnie zmęczenie i irytacja tym, że od wielu lat Polska była "niesłusznie, nieuczciwie i w sposób pełen manipulacji oskarżana o coś, czemu współodpowiedzialna na pewno nie była", przyczyniły się do zamieszczenia w ustawie tych zapisów, które wywołały oburzenie Izraela.

Wiceszef MSZ przyznał, że zdarzało się podczas wojny, iż polscy obywatele popełniali czyny haniebne, ale "nikt temu nie zaprzecza i zaprzeczać nie będzie".

-  Jeśli chodzi o te kwestie, akurat na polskiej scenie politycznej panuje konsensus - powiedział Marek Magierowski.

W ostatni piątek Sejm przyjął nowelizację ustawy o IPN, która zakłada karanie grzywną lub więzienia dla tych, którzy będą "przypisywać polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne".

Zapisy te spowodowały oburzenie strony izraelskiej i poważne napięcia między Tel Awiwem a Warszawą. 

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA