fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Turcja: Rosyjski samolot znów na naszym niebie

123RF
Turecki MSZ poinformował, że ambasador Rosji w Turcji został wezwany do siedziby resortu po tym jak rosyjski samolot bojowy Su-34 naruszył 29 stycznia turecką przestrzeń powietrzną. Pilot samolotu miał być kilkakrotnie informowany, że powinien zmienić kurs.

Przed wleceniem w turecką przestrzeń powietrzną pilot samolotu miał być ostrzeżony po rosyjsku i angielsku, że za chwilę znajdzie się nad Turcją. Mimo to samolot znalazł się nad Turcją - wynika z oświadczenia tureckiego MSZ. Do incydentu doszło ok. południa 29 stycznia.

Tureckie MSZ oskarża Rosję o eskalowanie napięcia między oboma krajami i podkreśla, że odpowiedzialność za konsekwencje takiego działania będzie spadać na Rosję. W oświadczeniu czytamy, że rosyjski ambasador otrzyma oficjalny protest w związku z incydentem.

Prezydent Turcji Recep Tayiip Erdogan ostrzegł, że "takie zachowania nie służą pokojowi w regionie, ani na świecie". Kazał też przekazać ambasadorowi Rosji, że chciałby spotkać się z prezydentem Władimirem Putinem.

Tymczasem Rosja oświadczyła, że rosyjski samolot nie naruszył tureckiej przestrzeni powietrznej, a tureckie oskarżenia nazwała "propagandą pozbawioną podstaw".

23 listopada tureckie lotnictwo zestrzeliło rosyjski samolot, który znalazł się nad Turcją, co doprowadziło do kryzysu na linii Moskwa-Ankara.

Rosyjskie lotnictwo działa w tym regionie od 30 września, kiedy kraj ten rozpoczął operację w Syrii.

Źródło: Associated Press
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA