fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Doradcy podatkowi

Księgowy staje się zawodem coraz większego ryzyka

Adobe Stock
Sankcje karne, które idą za wieloma zmianami podatkowymi, powodują, że w firmach pączkują regulaminy i procedury spychające odpowiedzialność na niższe szczeble.

Do zmian podatkowych, zwłaszcza przyjmowanych na ostatnią chwilę, przyzwyczailiśmy się już chyba wszyscy. Miniony 2019 r. był jednak wyjątkowo wymagający nie tylko dla podatników, ale także dla doradców podatkowych i księgowych. Galopujące zmiany i towarzyszące im coraz ostrzejsze sankcje finansowe oraz karnoskarbowe wywołały nieoczekiwane efekty ubocze. W firmach pączkują regulaminy i procedury opisujące, kto za co odpowiada, nierzadko odpowiedzialność ta spychana jest na coraz niższe szczeble firmowej hierarchii, w tym na księgowe.

Kara goni karę

Jak zauważa Tomasz Ciszewski, doradca podatkowy, partner w BT&A Group, poszerzanie odpowiedzialności karnoskarbowej stało się w ostatnich latach niemal normą. Prawie każda większa zmiana podatkowa wprowadzała lub poszerzała odpowiedzialność karnoskarbową za naruszenia obowiązków podatkowych. Dotyczy to zwłaszcza zmian w VAT, m.in. w związku z tzw. białą listą, MDR czy split payment.

Czytaj też:

– Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, bo zmiany były zawsze i w wielu przypadkach pociągały za sobą różnego rodzaju sankcje. Jednak od pewnego czasu zmieniła się skala zjawiska, a zagrożenie pociągnięciem do odpowiedzialności stało się bardziej realne. Efekt psychologiczny jest taki, że każda osoba decyzyjna w firmie chce się przed nią zabezpieczyć lub przynajmniej zminimalizować ryzyko takiej odpowiedzialności – tłumaczy Ciszewski.

Z obserwacji naszych rozmówców wynika, że w firmach, zwłaszcza tych większych, mnożą się regulaminy i szczególne procedury.

– Zaostrzanie odpowiedzialności karnoskarbowej powoduje, że jest coraz częściej spychana w dół. Tworzy się specjalne regulaminy, zgodnie z którymi za rozliczenia podatkowe, zwłaszcza VAT, odpowiadają przede wszystkim księgowe, nierzadko te mniej doświadczone. Nie zawsze idzie za tym decyzyjność, tzn. na papierze za rozliczenie transakcji i prowadzenie dokumentacji odpowiada księgowa, a faktyczne decyzje podejmuje dyrektor finansowy – mówi Dawid Milczarek, partner w kancelarii LTCA.

Podobne obserwacje ma Daniel Więckowski, doradca podatkowy, dyrektor w RSM Poland.

– Odpowiedzialność karnoskarbowa rozciąga się także na osoby, które zajmują się sprawami gospodarczymi, w szczególności finansowymi. A ponieważ opiera się na winie, w firmach tworzy się specjalne regulaminy czy procedury, żeby było jasne, kto za co odpowiada. I trudno się dziwić, że w wielkiej spółce wprowadza się regulamin, zgodnie z którym za rozliczanie faktur odpowiada księgowa. Problem zaczyna się wtedy, gdy procedura jest tylko papierowa i nie ma nic wspólnego z realnym zakresem obowiązków – podkreśla Więckowski.

Tomasz Ciszewski zwraca uwagę, że regulaminy w firmach były tworzone od dawna, ale bardziej jako element ładu korporacyjnego.

– Księgowe zawsze też musiały się liczyć z odpowiedzialnością karnoskarbową. Z tym że kiedyś był to zazwyczaj mandat na kilkaset złotych. Dziś sankcje są większe i bardziej realne, z tzw. zbrodnią vatowską włącznie. Naturalną reakcją na to jest lęk, a jego konsekwencją w niektórych przypadkach spychanie odpowiedzialności coraz niżej – tłumaczy ekspert.

Polecenia na piśmie

Czy można się jakoś zabezpieczyć, żeby nie paść ofiarą takiej papierowej procedury? Zdaniem Dawida Milczarka jeśli z odpowiedzialnością nie idzie w parze decyzyjność, osoba, która na papierze ją ponosi, powinna wszelkie polecenia, z którymi się nie zgadza, przyjmować na piśmie.

Takie rozwiązanie rekomenduje także Daniel Więckowski. Dodaje jednak, że w praktyce może sobie na nie pozwolić osoba z silną pozycją w firmie.

– Wiele może się też zmienić, gdy rynkiem pracy przestanie rządzić pracownik – podkreśla Więckowski. I nie ma wątpliwości: księgowy, tak jak doradca podatkowy, staje się zawodem coraz większego ryzyka.

Mariusz Korzeb, doradca podatkowy, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich

Systematyczne wprowadzanie do polskiego systemu podatkowego kolejnych sankcji i poszerzanie granic odpowiedzialności dla osób zarządzających przedsiębiorstwami motywuje do poszukiwania sposobów na ograniczanie ryzyka i zabezpieczenie się przed ewentualną odpowiedzialnością karnoskarbową. Przykładem niech będą regulacje dotyczące podatku u źródła czy te o raportowaniu schematów podatkowych. Przepisy są nieprecyzyjne, niejasne, a sankcje za uchybienia nieproporcjonalnie wysokie. Ich skala oraz opresyjność aparatu skarbowego mogą powodować obawy przed obejmowaniem funkcji zarządczych. Takie doregulowywanie systemu i zaostrzanie sankcji już teraz powoduje poważne problemy w znajdowaniu kompetentnych osób, które byłyby zainteresowane zarządzaniem przedsiębiorstwem. To z kolei może w dalszej perspektywie negatywnie wpłynąć na rozwój biznesu i gospodarki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA