fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Debaty ekonomiczne

Eksportując, warto się zrzeszać i czerpać z wiedzy innych firm

Eksperci rozmawiali też o tworzeniu rozpoznawalnych na świecie polskich marek. Zgodzili się, że do takich można już zaliczyć branżę meblarską i artykuły rolno-spożywcze
Fotorzepa/Robert Gardziński
Indywidualne zdobywanie nowych rynków eksportowych, szczególnie przez firmy z sektora MŚP, jest trudne. Dlatego warto łączyć siły już w kraju, aby potem choćby na targach prezentować się jako jedna mocna polska branża.

Tegoroczne PAIH Forum Biznesu poświęcone szeroko rozumianej ekspansji zagranicznej odbyło się pod hasłem „Eksport – inwestycje – partnerstwo". Wydarzenie zorganizowane przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu (PAIH) na PGE Narodowym w Warszawie zgromadziło ponad 4 tys. przedsiębiorców i ekspertów. Agencja zaoferowała zaproszonym 30 warsztatów, paneli i debat na temat zagranicznych rynków i sektorów interesujących przedsiębiorców, szczególnie tych z sektora MŚP. Ogromną wręcz popularnością cieszyły się bezpośrednie kontakty z przedstawicielami zagranicznych biur handlowych PAIH. Ich pracownicy przyjechali do Warszawy z całego świata. Do stanowisk z ekspertami z zagranicznych placówek PAIH oczekiwały dosłownie kolejki przedsiębiorców. I to mimo że terminarz spotkań był wcześniej ustalany. Zainteresowanie wykraczało jednak znacznie poza umówione już rozmowy.

– Wejście na nowy rynek to duże wyzwanie zwłaszcza dla małych i średnich firm. Dlatego poprzez nasze zagraniczne biura handlowe (ZBH) jesteśmy na rynkach całego świata, wszędzie tam, gdzie potrzebują nas polscy przedsiębiorcy. Naszą rolą jest im pomóc – mówiła Grażyna Ciurzyńska, p.o. prezesa PAIH. Przypomniała też, że kierowana przez nią instytucja od momentu tworzenia sieci ZBH obsłużyła już ponad 22 tys. zapytań eksportowych polskich firm.

To już połowa PKB

Forum było też okazją do oceny kondycji polskiego eksportu i nakreślenia perspektyw dalszego rozwoju.

– Eksport jest znaczącym czynnikiem rozwoju naszej gospodarki. W 2018 r. udział eksportu towarów w PKB wyniósł 45 proc. To zasługa aktywności przedsiębiorców, przede wszystkim w UE, gdyż 50 proc. polskiego eksportu trafia do pięciu najważniejszych partnerów gospodarczych Polski: Niemiec, Czech, Wielkiej Brytanii, Włoch i Francji – mówił Robert Zmiejko, dyrektor pionu zagranicznego w PKO BP.

– Eksport w najbliższych latach będzie nadal dynamicznie rósł – prognozował, podkreślając, że polskie firmy coraz częściej wychodzą poza Europę. – Widać orientację na nowe kierunki, szczególnie te, gdzie można osiągnąć wyższe marże – wskazał.

– Polska gospodarka jest mocno nastawiona na eksport i ma on bardzo duży udział w PKB. GUS wskazuje na 45 proc., ale Eurostat wylicza udział eksportu w PKB Polski na 55 proc., wliczając w to eksport usług. Na tle krajów UE wypadamy bardzo dobrze, bo średnia w UE to 46 proc. – zaznaczył Robert Kasprzak, dyrektor zarządzający pionem zarządzania produktami w Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). – Z perspektywy firm, którym asystujemy, obserwujemy duże zróżnicowanie geograficzne dostaw tak towarów, jak i usług. Główna część polskiego eksportu jest skupiona w krajach UE. To naturalne, ale oprócz tego jesteśmy obecni na rynkach Białorusi, Ukrainy, a także krajów spoza Europy, np. Argentyny. BGK sfinalizował ponad 2 tys. transakcji finansowania handlu oraz usług polskiego eksportu i ekspansji polskich firm. Wraz z nimi jesteśmy obecni już w 69 krajach i z każdym rokiem dodajemy do tej listy kolejne. W 2018 r. przybyło nam dziewięć krajów, z czego sześć afrykańskich, m.in. Nigeria, Senegal i Kenia – wyliczał Kasprzak.

– Polska gospodarka przez 28 lat nieustannie rośnie. Jest najsilniejsza w środkowo-wschodniej Europie. Rynek krajowy jest duży, ale naprawdę bogaci jako kraj będziemy, wychodząc mocno za granicę – stwierdził Tadeusz Kościński, wiceminister finansów i komisarz generalny Sekcji Polskiej Expo 2020.

– Mamy duże sukcesy, eksport rośnie nie tylko do Europy. UE podpisuje kolejne umowy o wolnym handlu. Efekt to nowe firmy w Polsce, ale to także droga w drugą stronę dla naszym firm, które powinny zdobywać te otwarte już rynki – zachęcał Kościński.

– Zajmuję się eksportem od ponad 13 lat. Mam dobre wspomnienia ze współpracy z PAIH. Wsparcie jest daleko idące i jak najbardziej wystarczające – oceniał Remigiusz Efinowicz, współwłaściciel i współzałożyciel firmy Hicron. – Nasza firma tworzy oprogramowanie. Eksportujemy głównie czas pracy wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Jak wiemy, koszty pracy w ostatnich latach zdecydowanie wzrosły. Konkurując z przedsiębiorcami z innych krajów, jesteśmy pod silną presją. Warto się zastanowić, jak można tę kwestię rozwiązać – dodał przedsiębiorca.

Działać wspólnie

Eksperci poruszyli też kwestię współdziałania dużych firm z sektorem MŚP. Duże firmy, zdobywając zlecenia za granicą, mogą bowiem pełnić rolę integratorów, korzystając następnie z produktów i usług małych i średnich przedsiębiorstw jako podwykonawców.

– To bardzo słuszna idea. Jako KGHM mamy bardzo konkretny produkt w postaci miedzi lub jej koncentratu i trudno pod niego podpiąć poddostawców. Niemniej jednak nawet w tym zakresie rozpoczęliśmy działania umożliwiające ekspansję polskich firm na rynkach zagranicznych. Kontrahentów z Polski, którzy dostarczają do nas usługi czy towary, staramy się promować w krajach tak odległych jak Chile czy Kanada – mówił Paweł Gruza, wiceprezes KGHM.

– Małe firmy potrzebują wsparcia na dwóch poziomach. Wsparcia od PAIH i innych podmiotów z Grupy PFR oraz banków, a także integracji tych działań w PAIH jako w jednym punkcie kontaktu. Małym eksporterom trudno się odnaleźć na zagranicznym rynku. Dlatego od dwóch lat pracujemy nad integracją konsorcjów eksportowych w branży spożywczej i części samochodowych. Wkrótce, wraz z MPiT, będziemy wdrażać program wsparcia polskich grup eksportowych – mówił Grzegorz Słomkowski, członek zarządu PAIH.

– W kontekście integracji ważne jest też wsparcie kluczowych klastrów krajowych, które gromadzą większą liczbę firm. Tu jednak często pojawia się problem, że mamy duży kapitał ludzki, mniejszy kapitał finansowy, ale bardzo mały kapitał wzajemnego zaufania – zauważył Adam Banaszek, wiceprezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. – Nikły udział małych i średnich firm w eksporcie ma też przyczyny m.in. w mentalności. Przedsiębiorcy zagranicznemu rozwój kojarzy się głównie z wyjściem na rynki zewnętrzne, a dla rodzimych przedsiębiorców oznacza on wyjście poza miasto czy region. Dlatego ważna jest edukacja. Jako PARP udostępniamy wiele ciekawych, bezpłatnych materiałów edukacyjnych online. Oferujemy też dotacje na wejście na rynki zagraniczne – dodał przedstawiciel PARP.

Korzyści i porady

– Konsorcja to jeden z naszych pomysłów na rozwój przemysłu. Chcemy tworzyć konsorcja komplementarne, nie konkurencyjne. Albo firma jest specjalistą w danej dziedzinie, albo współtworzy silne konsorcjum – mówił Słomkowski.

– To, co można sugerować MŚP, to przede wszystkim utrzymywanie wysokiej jakości produktów i wysokiego standardu usług posprzedażowych. To wymaga codziennej pracy, ale to klucz do sukcesu za granicą – stwierdził Gruza.

– Polskie firmy wiedzą, że eksport jest bardzo wartościowy z punktu widzenia ich rozwoju. Z jednej strony nie ograniczają się do zysków z jednego rynku, a z drugiej ekspansja międzynarodowa to przedłużanie życia produktów. Będąc za granicą, firmy zdobywają nowe know-how – podkreślał Zmiejko.

– Często polskie firmy sprzedają produkty z niską marżą do kontrahentów w Europie, a ci następnie odsprzedają je dalej z dużo wyższą marżą. Musimy to przełamać. Polskie firmy powinny wchodzić coraz śmielej na dalsze rynki i sięgać po wyższe marże bez pośredników – zaapelował Kościński.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA