"Zielone przepustki" były już w przeszłości używane w Izraelu - władze wycofały się z tego w związku ze spadkiem liczby zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w kraju.
Obiekty, na których odbywają się zgromadzenia publiczne pod dachem, muszą posiadać system monitorowania, czy zasady dotyczące zgromadzeń są respektowane. Muszą też umieszczać znaki mówiące o tym, iż powróciły do systemu "zielonych przepustek". Za naruszenie tych przepisów grozi grzywna w wysokości 3 tysięcy szekli (ok. 900 dolarów). Jeśli zarządca obiektu nie sprawdza przepustek gości - grozi mu grzywna w wysokości 10 tysięcy szekli (ok. 2 700 dolarów).
Osoby uczestniczące w zgromadzeniach publicznych pod dachem, muszą nosić maski.
Uczestnikom zgromadzeń, którzy naruszą obowiązujące przepisy, grozi grzywna w wysokości 1 000 szekli (ok. 300 dolarów).
Ponadto przedsiębiorstwa - w tym sklepy - mają zakaz wpuszczania osób nie noszących masek. Za niedopełnienie tego obowiązku grozi 1 000 szekli grzywny, a osobie, która wejdzie do budynku bez maski, grozi 500 szekli grzywny.
W poniedziałek w Izraelu wykryto w ciągu doby 1 379 zakażeń koronawirusem - najwięcej od połowy marca. Liczba aktywnych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w kraju wynosi obecnie 8 593. 59 osób jest w stanie ciężkim.
Od początku pandemii koronawirusa w Izraelu wykryto 854 434 zakażenia. Zmarło 6 452 chorych na COVID-19.