fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Niektóre zwierzęta mogą chorować na COVID

Adobe stock
Tomasz Nowak
Analiza genowa wykazała, że wiele gatunków zwierząt może być podatnych na zakażenie SARS-CoV-2. Niektóre z nich są gatunkami krytycznie zagrożonymi wyginięciem.

Według badania przeprowadzonego na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis, człowiek nie jest jedynym gatunkiem zagrożonym przez SARS-CoV-2, nowego koronawirusa wywołującego COVID-19. Międzynarodowy zespół naukowców wykorzystał analizę genomów aby porównać główny receptor konwertujący angiotensynę (ACE2) u 410 różnych gatunków kręgowców, w tym u ptaków, ryb, płazów, gadów i ssaków. ACE2 jest zwykle spotykany w wielu różnych typach komórek i tkanek, w tym na komórkach nabłonkowych nosa, jamy ustnej i płuc. U ludzi wiąże się  z uzyskiwaniem przez wirusa dostępu do komórek. Badacze modelowali sekwencje aminokwasów aby dowiedzieć się czy istnieje możliwość takiej ich kombinacji aby wirus mógł wniknąć do komórek organizmu. Okazało się, że jest całkiem sporo gatunków, na które wirus może przenieść się z człowieka. Oczywiście podatność na zarażenie poszczególnych gatunków jest różna, ale znajdują się wśród nich takie, które i tak są zagrożone wyginięciem.

Naukowcy uważają, że bardzo zagrożonych zarażeniem jest kilka gatunków naczelnych, w tym goryl nizinny (krytycznie zagrożony wyginięciem), orangutan sumatrzański (krytycznie zagrożony wyginięciem) czy gibon czarny (krytycznie zagrożony wyginięciem). Inne gatunki wysokiego ryzyka to wal szary, delfin butlonosy i chomik chiński. Stwierdzono, że zwierzęta domowe, takie jak koty, bydło i owce, mają średnie ryzyko, a psy, konie i świnie mają niskie ryzyko zarażenia.

W udokumentowanych przypadkach zarażenia SARS-COV-2 u norek, kotów, psów, chomików, lwów i tygrysów, wirus może używać może używać innych receptorów niż ACE2 do uzyskania dostępu do komórek gospodarza. Mniejsza skłonność do wiązania może przekładać się na mniejszą skłonność do zarażania, a co za tym idzie mniejszą zdolność do rozprzestrzeniania się wirusa u zwierząt.

Ogrody zoologiczne National ZOO i San Diego ZOO, które dostarczyły materiału genetycznego do badań po zapoznaniu się z wynikami podjęły decyzję o wzmocnieniu programu ochrony zarówno zwierząt, jak i ludzi.

„Choroby odzwierzęce i zapobieganie przenoszeniu się wirusa z człowieka na zwierzę nie są nowym wyzwaniem dla ogrodów zoologicznych i profesjonalistów zajmujących się opieką nad zwierzętami”, powiedział Klaus-Peter Koepfli, naukowiec ze Smithsonian-Mason School of Conservation, jeden z autorów badania „Te nowe informacje pozwalają nam skoncentrować wysiłki i zaplanować odpowiednie działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa zwierzętom i ludziom”.

Autorzy apelują, aby nie interpretować przewidywanych zagrożeń dla zwierząt w oparciu o jedynie wyniki obliczeń. Rzeczywiste zagrożenia można potwierdzić jedynie za pomocą danych doświadczalnych.

Badania wykazały, że bezpośredni przodek SARS-CoV-2 prawdopodobnie pochodził od jednego z gatunków nietoperza. U nietoperzy stwierdzono jednak bardzo niskie ryzyko zarażenia się nowym koronawirusem za pośrednictwem ich receptora ACE2, co jest zgodne z rzeczywistymi danymi doświadczalnymi. Nie wiadomo jeszcze, czy nietoperze przekazały bezpośrednio nowego koronawirusa człowiekowi, czy też przeszedł on przez żywiciela pośredniego, ale badanie potwierdza w jakimś stopniu, że w grę mógł wchodzić jeden lub więcej żywicieli pośrednich.

Pełna lista zwierząt znajduje się tutaj

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA