fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Podczas epidemii psychika słabnie

Adobe Stock
Nie tylko bezpośrednie ofiary koronawirusa cierpią na problemy psychiczne. Chińskie badania personelu medycznego pokazują, że kondycja psychiczna specjalistów jest bardzo zagrożona.

Od chwili gdy zdiagnozowano pierwszy przypadek COVID-19, choroba ta ogarnęła cały świat i sprowokowała globalne działania mające na celu odizolowanie nas od patogenu. Przyniosło to bezprecedensowe wysiłki na rzecz wprowadzenia praktyki fizycznego dystansu, powodując zmiany w typowych dla nas wzorcach zachowań i zaprzestanie zwykłego codziennego funkcjonowania. Sprowadza się to rozszerzenia strefy zwanej dystansem społecznym nawet na sytuacje, w których nie jest on naturalnym zachowaniem.

Dystans społeczny jest to strefa rozciągająca się poza obszar możliwego łatwego dotyku czyli 120-360cm. Jest to odległość zapewniająca bezpieczny psychicznie kontakt z osobami, które znamy, ale nie są nam bliskie. Sprowadza się to do rozmów oficjalnych, a rozmówcy rezygnują z kanałów niewerbalnych sprowadzając przekaz do mowy gramatycznej i sformalizowanej. Dystans pogłębiają dodatkowo rożne przeszkody, takie jak szyba czy okienko w sklepie. Chociaż kroki te mogą mieć krytyczne znaczenie dla ograniczenia rozprzestrzeniania się choroby, niewątpliwie będą one miały konsekwencje dla zdrowia psychicznego i dobrego samopoczucia zarówno w perspektywie krótko- jak i długoterminowej.

„COVID-19 jest znaczącym stresorem psychologicznym, zarówno dla jednostek, jak i społeczności”, powiedział Suzi Hong, profesor nadzwyczajny w wydziałach Psychiatrii i Medycyny Rodzinnej i Zdrowia Publicznego na UC San Diego School of Medicine. „Istnieją obawy przed chorobą, śmiercią i niepewnością co do przyszłości. Ta pandemia jest potencjalnym źródłem bezpośredniej i zastępczej traumatyzacji dla każdego”.

Konsekwencje tego stresora są na tyle istotne, że konieczne jest podjęcie natychmiastowych wysiłków koncentrujących się na zapobieganiu i bezpośredniej interwencji w celu zaradzenia skutkom wybuchu pandemii dla zdrowia psychicznego na poziomie indywidualnym i populacyjnym.

Literatura na temat skutków epidemii dla zdrowia psychicznego jest raczej skąpa. Odnosi się ona głównie do następstw choroby niż do społecznego zdystansowania. Nie podlega jednak dyskusji, że katastrofom o wielkiej skali prawie zawsze towarzyszą wzrosty depresji, zaburzeń stresu pourazowego (PTSD), zaburzeń związanych z używaniem substancji psychoaktywnych, oraz szeroki zakres innych zaburzeń psychicznych i behawioralnych, w tym przemoc domowa i wykorzystywanie dzieci. Wydarzenia traumatyczne, na przykład, atak na World Trade Center doprowadził do sytuacji, w której 10 proc. nowojorczyków wykazywało zaburzenia depresyjne, a spożycie większych ilości alkoholu zgłaszało 25 proc. mieszkańców miasta. Podobnie w przypadku huraganów Katrina lub Ike, czy wśród społeczności mieszkających na obszarach dotkniętych wyciekiem ropy z platformy Deepwater Horizon.

W przypadku epidemii, takich jak SARS, ebola, czy obecnej SARS-CoV-2, również pojawiają kliniczne objawy lęku i depresji. Wiąże się to także ze wzrostem PTSD i to zarówno wśród pacjentów jak i personelu medycznego.

Badania przeprowadzone przez doktora Zhongchun Liu z Wydziału Psychiatrii, Szpitala Renmin Uniwersytetu Wuhan, opublikowane w JAMA Psychiatry, sugerują, że personel szpitali jest szczególnie narażony na problemy psychiczne. Naukowiec przewiduje, że będą one zarówno krótko- jak i długo terminowe.

Badaniu poddano 1257 pracowników służby zdrowia z 34 szpitali. Znaczna część badanych pracowników zgłaszała występowanie objawów depresji (50,4 proc.), lęku (44,6 proc.), bezsenności (34 proc.) i cierpienia (71,5 proc.), zwłaszcza kobiet, pielęgniarek, osób przebywających w Wuhan oraz pracowników pierwszej linii opieki zdrowotnej bezpośrednio zaangażowanych w diagnozowanie, leczenie lub zapewnianie opieki pacjentom z podejrzeniem lub potwierdzonym występowaniem COVID-19. Sugeruje to, że pracownicy podstawowej opieki zdrowotnej mają wysokie ryzyko wystąpienia niekorzystnych skutków dla zdrowia psychicznego i mogą potrzebować wsparcia psychologicznego lub interwencji.

Aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia negatywnych skutków psychologicznych związanych z pandemią, centralny organ ds. zdrowia w Chinach oraz środowiska akademickie włączyły interwencje kryzysowe w zakresie zdrowia psychicznego dla pracowników pierwszej linii opieki zdrowotnej. Powołano również zewnętrzne zespoły ekspertów, mające na celu świadczenie usług w zakresie zdrowia psychicznego w nagłych przypadkach, utworzono szeroko rozpowszechnione internetowe usługi w zakresie edukacji publicznej, doradztwa psychologicznego i gorącej linii dla osób potrzebujących. Chińczycy spodziewają się, że może to zmniejszyć negatywne skutki dla zdrowia, co zdają się ostrożnie potwierdzać kolejne badania, między innymi dotyczące bezsenności pracowników pierwszego kontaktu.

W Europie również prowadzone są prace dotyczące stanu psychicznego osób zagrożonych zarażeniem, czyli tak naprawdę wszystkich. King's College London rozpoczął właśnie badania mające na celu zbadanie zdrowia psychicznego i dobrego samopoczucia ludności w czasie pandemii oraz ocenę, jakie czynniki wpływają na zmiany.

Naukowcy przyjrzą się psychologicznym i behawioralnym czynnikom, które mogą wpływać na ryzyko i odporność na problemy zdrowia psychicznego podczas pandemii. Będą również badać, w jaki sposób okoliczności życiowe, takie jak samotność, zatrudnienie, procesy myślowe (np. rozpraszanie uwagi w przypadku zmartwień), oraz zachowania związane z samoopieką (ćwiczenia fizyczne, joga), wpływają na te objawy. Badanie to jest otwarte dla wszystkich mieszkańców Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, którzy ukończyli 16 lat i mają dostęp do Internetu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA