fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Nowy budżet: 110 mld zł deficytu

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Zgodnie z zapowiedziami rząd przyjął w czwartek nowelizację ustawy budżetowej na 2020 r. Za to pojawia się pytanie, na co państwo chce wydać dodatkowe prawie 72,7 mld zł.

W efekcie dziura w kasie państwa ma poszybować do 109,3 mld zł wobec zerowego deficytu w obecnej ustawie budżetowej.

Spadek dochodów to przede wszystkim efekt niższych wpływów z podatków. Jak podaje Ministerstwo Finansów, VAT w tym roku ma przynieść 170 mld wobec 196,5 mld zł planowanych wcześniej, akcyza 68,4 mld zł – wobec 75 mld zł, CIT – 38,5 mld zł zamiast 42 mld zł, a PIT 64,1 mld zł zamiast 66,5 mld zł. W sumie ubytki w tej kategorii to ok. 39 mld zł. Dochody niepodatkowe zaplanowane zaś zostały w kwocie wyższej o 3,6 mld zł.

Jeśli chodzi o wydatki, to resort nie przedstawił w czwartek dokładnych danych. Ze słów kierownictwa resortu wynika jednak, że wzrosnąć mają zarówno wydatki na politykę społeczną (np. wzmocnienie Funduszu Sprawiedliwości, który m.in. finansuje 13. emerytury, na rentę socjalną czy na dotacje do FUS), ale także na inwestycje. Np. wydatki budżetu na transport i infrastrukturę mają się zwiększyć o 12 mld zł, w dziale obrona narodowa – o 3 mld zł, a na bezpieczeństwo publiczne – o 1,4 mld zł.

– Głównym celem nowelizacji jest zapewnienie środków do dalszej stymulacji rozwoju polskiej gospodarki tak, by mogła ona jak najszybciej wrócić na ścieżkę wzrostu – podkreślał minister finansów Tadeusz Kościński. I dodał, że z budżetu finansowane też były i będą wydatki na walkę ze skutkami Covid-19.

Nowelizacja budżetu, przy największej we współczesnej historii recesji gospodarczej, nikogo specjalnie nie dziwi. Jednak planowany deficyt na poziomie ok. 4,9–5 proc. PKB (czyli 109,3 mld zł) może już trochę dziwić. Główny ciężar walki ze skutkami lockdownu wziął na siebie Fundusz Przeciwdziałania Covid-19, którym zarządza BGK, a nie jest jednak częścią budżetu państwa. Dotychczasowe wydatki tego funduszu to 54 mld zł, w tym na pomoc dla firm w ramach tarczy antykryzysowej. Docelowo to 100 mld zł.

– Może resort finansów zamierza zmienić swoją politykę w tym względzie lub planuje deficyt z dużym zapasem – zastanawiają się ekonomiści ING Banku Śląskiego. – Skoro po lipcu mamy 16 mld zł deficytu w budżecie, a na koniec roku ma być 109,3, to co miesiąc musimy teraz robić 18,6 mld zł niedoboru – wyliczyli.

Nowelizacja budżetu nie ujawniła też, jak w rzeczywistości wygląda kondycja całego sektora finansów publicznych. Bo oprócz Funduszu Covid-19 poza budżetem centralnym, a nawet poza całym sektorem finansów publicznych, jest też tarcza finansowa PFR (100 mld zł).

– Deficyt całego sektora finansów, zgodnie z metodologią unijną, szacujemy na 8,4 proc. PKB. Nie jest tam ujęty PFR – mówił w czwartek wiceminister finansów Piotr Patkowski. Przyznał, że obecnie na ten temat trwają dyskusje z Komisją Europejską (czy zaliczać PFR do sektora publicznego czy nie) i istnieje ryzyko, że deficyt wzrośnie. Z drugiej strony, jak podkreślał minister Kościński, istnieje też możliwość, że deficyt samego budżetu będzie niższy niż założone 109,3 mld zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA