fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Jest nowelizacja budżetu na 2020 r. Ponad 109 mld deficytu

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Rząd przyjął projekt nowelizacji budżetu na ten rok. Zakłada w nim, że dziura w kasie państwa wyniesie 109,3 mld zł wobec zakładanego zerowego deficytu w obecnej ustawie budżetowej.

Przewiduje się, że w 2020 r. dochody budżetu państwa będą niższe od zaplanowanych w ustawie budżetowej na 2020 r. o 36,7 mld zł i wyniosą 398,7 mld zł – podaje Centrum Informacyjne Rządu w komunikacie po posiedzeniu rządu.

Wydatki budżetu państwa zostały zaplanowane na 508,0 mld zł, co oznacza, że będą one wyższe o 72,7 mld zł od przewidzianych w ustawie budżetowej na 2020 r. W efekcie deficyt ma wynieść 109,3 mld zł.

Minister finansów Tadeusz Kościński tłumaczył na czwartkowej konferencji prasowej, że głównym celem nowelizacji jest zapewnienie środków do dalszej stymulacji rozwoju polskiej gospodarki, tak by mogła ona wrócić na ścieżkę wzrostu.

Czytaj także: #RZECZoBIZNESIE: Dariusz Rosati: Na koniec roku będziemy mieli rekordowy deficyt 

Stąd właśnie tak duży zakładany wzrost wydatków. – Musieliśmy zapewnić wsparcie firmom i środki na walkę z COVID-19 oraz uchronić miejsc pracy. Dzięki wydatkom i wprowadzonym przez rząd działaniom, nasza gospodarka odczuła skutki ekonomiczne koronawirusa w mniejszym stopniu niż większość krajów UE – przekonywał minister.

Z informacji podanych przez MF, wynika, że wzrosnąć mają zarówno wydatki na politykę społeczną (np. wzmocnienie Funduszu Sprawiedliwości, który m.in. finansuje 13. emerytury o 26 mld zł, na rentę socjalną czy na dotacje do FUS na 12 mld zł), ale także na inwestycje. Do samorządów na inwestycje trafić ma 12 mld zł, wydatki budżetu na transport i infrastrukturę też się mają zwiększyć o 12 mld zł, na obronę narodową – o 3 mld zł, a na bezpieczeństwo publiczne - o 1,4 mld zł.

Jeśli chodzi o dochody, to największy wpływ na ich ubytek będą miały dochody podatkowe. Wpływy z VAT mają wynieść 170 mld zł, z akcyzy – 68,4 mld zł, z CIT – 38,5 mld zł, z PIT – 64,2 mld zł. Za to dochody niepodatkowe mają być wyższe o 3,6 mld zł.


- W budżecie pojawi się deficyt, choć to nie do końca adekwatne słowo – stwierdził minister Kościński. - Bardziej pasuje słowo zaskórniaki, ponieważ znaczące będę wydatki na inwestycje. To impuls rozwojowy i taka poduszka bezpieczeństwa, by nie mieć za rok czy dwa jeszcze gorszego kryzysu gospodarczego – wyjaśniał.

Wiceminister finansów Piotr Patkowski poinformował, że deficyt budżetu państwa to 4,9 proc. PKB, a deficyt całego sektora finansów publicznych według metodologii unijnej wyniesie 8,4 proc. PKB. Ta ostatnia pozycja może się jednak zmienić, jeśli do sektora finansów publicznych zostanie zaliczony Polski Fundusz Rozwoju. Na ten temat trwają obecnie dyskusje z Komisją Europejską.


Rząd przewiduje też, że w całym 2020 r. PKB obniży się o 4,6 proc, wobec wzrostu o 4,1 proc. rok wcześniej. To dosyć pesymistyczne założenie, prognoza jest o ok. 1 pkt. proc. niższa od krajowego konsensusu rynkowego, który zakłada spadek PKB w br. o 3,8-3,5 proc. i odpowiada prognozom Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Komisji Europejskiej (-4,6 proc.).

Przeciętne zatrudnienie obniżyć się ma o 2,4 proc., w tym w sektorze przedsiębiorstw o 2,0 proc. Na koniec roku przewiduje się wzrost bezrobocia do 8 proc. z 5,2 proc. na koniec 2019 r. Wzrost płac w gospodarce narodowej ma wynieść 3,5 proc. (wobec 7,2 proc. w 2019 r.), a w sektorze przedsiębiorstw - 3,0 proc. Przeciętna inflacja powinna wynieść 3,3 proc., wobec 2,3 proc. rok wcześniej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA