fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Faktyczne rozbrojenie reguły fiskalnej

materiały prasowe
Resort finansów zmienia regułę wydatkową, by móc więcej inwestować. A może dlatego, że przyszłoroczny budżet się nie spina – zastanawiają się ekonomiści.

Sejm przyjął w piątek zmiany w stabilizującej regule wydatkowej (SRW), zakładające, że inwestycje budżetu oraz funduszy BGK w 2021 r. zostaną wyłączone spod jej reżimu.

Nie wiadomo, o jakie kwoty chodzi, bo zmiany zostały dokonane na zasadzie tzw. wrzutki sejmowej, czyli poprawki zgłoszonej przez posłów podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Polityki Społecznej i Rodziny, do ustawy... o delegowaniu pracowników. Brakuje więc uzasadnienia, oceny skutków regulacji czy jakichkolwiek wyliczeń, jak wypłynie to na wysokość wydatków państwa.

Może jednak chodzić nawet o kilkadziesiąt miliardów złotych. Tylko w ubiegłym roku wydatki majątkowe budżetu państwa to ok. 20 mld zł, a jeśli dodamy do tego projekty finansowane z funduszu drogowego czy kolejowego, mowa już o prawie 50 mld zł. W 2021 r. może być więcej, ponieważ ruszyć mogą inwestycje zapowiedziane przez rząd jako odpowiedź na kryzys gospodarczy wywołany pandemią, a także inwestycje z nowego unijnego Funduszu Odbudowy.

Minister finansów Tadeusz Kościński tłumaczył konieczność zmian w SRW właśnie przyszłorocznym wzrostem wydatków rozwojowych. – Ograniczenia budżetowe wynikające z reguły nie powinny wpływać na obniżenie wydatków inwestycyjnych w okresie przeciwdziałania skutkom pandemii i wychodzenia z recesji – mówił.

– Potrzebujemy zwiększonych inwestycji publicznych, cała Europa podejmuje taki wysiłek w pokryzysowych warunkach. W tym kontekście zastosowanie tzw. złotej reguły, czyli wyłączenie wydatków rozwojowych z limitów wynikających z zasad fiskalnych, jest uzasadnione – komentuje Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego. – Mówiło się już o tym od jakiegoś czasu – dodaje.

Nie wszystkich jednak takie argumenty przekonują. – SRW w żaden sposób nie ogranicza inwestycji – zauważa Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP. – Reguła obejmuje ok. 900 mld zł różnych wydatków, więc trudno uznać, że nie wystarczy akurat na inwestycje. Raczej można podejrzewać, że resort finansów stwierdził, że nie spina mu się budżet w 2021 r. w zakresie nowych transferów i realizacji obietnic wyborczych. Trzeba było więc zrobić miejsce na te wydatki, wyłączając spod limitu inwestycje – ocenia Dudek. Rzeczywiście, resort finansów już zapowiedział, że nie będzie ograniczać żadnych wydatków społecznych, do tego realizowane będą nowe – takie jak 14. emerytura czy bon turystyczny, choć dochody budżetu w przyszłym roku mogą mocno kuleć. – Obecne zmiany w SRW to w praktyce jej likwidacja – ostrzega Dudek. Wyjaśnia, że chociaż wyłączenie wydatków rozwojowych ma dotyczyć tylko 2021 r., to trudno sobie wyobrazić, jak miałyby być z powrotem włączone w kolejnych latach.

– Sejmowa zmiana w regule jest nie do zaakceptowania zarówno jeśli chodzi o formę, w jakiej jej dokonano, jak i samą treść – ocenia też Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – Minister finansów zapowiadał jej uszczelnienie, a mamy całkowite rozszczelnienie. Proszę też zwrócić uwagę, że jeśli spod reżimu fiskalnego wyjmuje się kilkadziesiąt miliardów złotych pod pretekstem, że potrzebne są na inwestycje, to znaczy, że do tego reżimu już nigdy nie wrócimy. Nigdy – podkreśla Jankowiak.

– Z jednej strony mamy taki moment, który uzasadnia odejście od stabilizującej reguły wydatkowej ze względu na to, że inwestycje publiczne są głównym narzędziem stabilizowania koniunktury – podsumowuje Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska. – Z drugiej strony najnowsze zmiany w SRW potwierdzają, że przestała ona już działać jako istotna zasada fiskalna wyznaczająca kierunki dla finansów publicznych. Tej reguły już praktycznie nie ma, przestała być jakimkolwiek punktem odniesienia – ocenia Borowski.

I dodaje, że obecnie należałoby napisać nową regułę związaną z unijnymi zasadami fiskalnymi. – Oczekujemy, że zostanie ona przedstawiona jak najszybciej, już na jesieni, wraz z rządową strategią wychodzenia z nadmiernego deficytu i długu w średnim okresie – zaznacza.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA