fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Popyt na remonty mógłby być jeszcze większy

Adobe Stock
Stosunkowo mała dostępność ekip remontowych hamuje popyt. Nie pomagają też rosnące koszty. Mimo to sytuacja branży się poprawia.

W tym roku popyt na materiały budowlane jest dość duży. Eksperci i producenci zwracają jednak uwagę, że mógłby być większy, gdyby nie problemy z ograniczoną dostępnością firm budowlanych i remontowych, co często skutecznie wstrzymuje potencjalnych odbiorców z decyzjami zakupowymi. Nie jest to zresztą problem jedynie naszego kraju. – Z deficytem rąk do pracy mamy do czynienia nie tylko w Polsce, ale i w Niemczech, Francji, Włoszech czy nawet w Rosji – twierdzi Krzysztof Domarecki, prezes Seleny FM, grupy specjalizującej się w produkcji chemii budowlanej.

W naszym regionie brak odpowiedniej liczby ekip remontowych obserwuje też Ferro, sprzedawca armatury sanitarnej i instalacyjnej. Spośród rynków, na których działa grupa, problem ten jest zauważalny w Polsce, Czechach i Rumunii. Na razie nie przyczynia się to jednak do spadku sprzedaży. – Popyt na nasze produkty rośnie na wszystkich kluczowych dla nas rynkach – zarówno tych dojrzałych, jak i nowych. To przede wszystkim efekt wzrostu dochodu rozporządzalnego potencjalnych klientów, ale także rosnącej pozycji rynkowej Ferro, bogatej i dostosowanej do potrzeb klientów oferty sprzedażowej, działań marketingowych i dobrych relacji z lokalnymi dystrybutorami – przekonuje Aneta Raczek, prezes spółki. Informuje, że firma, tak jak cała branża, najmocniej odczuwa w tym roku wzrost kosztów osobowych i transportu. W jej opinii gros związanych z tym podwyżek jest już za nami.

MFO, producent tzw. zimnogiętych profili stalowych, sprzedaje swoje wyroby do wielu branż i krajów. – Największy wzrost zapotrzebowania obserwujemy w segmencie profili specjalnych oraz profili okiennych. W obu przypadkach jest to ruch generowany głównie przez rynki zagraniczne – mówi Jakub Czerwiński, członek zarządu MFO.

Istotnym zmianom nie ulega za to krajowy popyt na płytki ceramiczne. – Dzięki wprowadzonym podwyżkom cen i oszczędnościom następować będzie systematyczna poprawa marży – uważa z kolei Paweł Górnicki, wiceprezes Ceramiki Nowej Gali. W tym roku wzrost zysków odnotowuje Libet, jeden z największych w Polsce producentów kostki brukowej. Spółka przekonuje, że popyt na jej wyroby jest tak duży, że 13 zakładów pracuje pełną parą.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA