fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Specustawa pozwala na stawianie bloków wśród willi

Radni, nie zgadzając się na lokalizację bloków na osiedlu domów jednorodzinnych,?nie uzasadnili swojej odmowy. Deweloper może więc je wybudować.
Fotorzepa, Renata Krupa-Dąbrowska ret Renata Krupa-Dąbrowska, Aneta Gawrońska, ?Renata Krupa-Dąbrowska
Radni, nie zgadzając się na lokalizację bloków na osiedlu domów jednorodzinnych, nie uzasadnili swojej odmowy. Deweloper może więc je wybudować.
Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Kielcach uchylił uchwałę rady miasta odmawiającą lokalizacji czterech bloków w trybie specustawy mieszkaniowej. Chodziło o inwestycję przy ul. Dobrzyńskiej i Sandomierskiej w Kielcach.
Deweloper odwołał się do WSA. Zarzucił naruszenie art. 7 ust. 4 specustawy mieszkaniowej. Jego zdaniem wniosek był kompletny, a z uzasadnienia zaskarżonej uchwały nie wynikało, jaka była konkretnie podstawa odmowy.
Ponadto nie było żadnych dowodów, że na terenie Kielc zaspokojone są potrzeby mieszkaniowe. Wniosek nie był też sprzeczny z ustaleniami studium. Jedynym powodem odmowy ustalenia lokalizacji osiedla był sprzeciw mieszkańców sąsiadujących z planowaną inwestycją.
W odpowiedzi na skargę rada miasta wyjaśniła, że samo spełnienie wymogów formalnoprawnych wniosku inwestora i jego procedowanie nie powoduje, że musi podjąć pozytywną uchwałę w sprawie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej. Zacytowała też dwie opinie. Obie były negatywne.
Autorem pierwszej z nich była gminna komisja urbanistyczno-architektoniczna. Wynikało z niej, że planowana zabudowa wielorodzinna będzie odbiegała znacznie od istniejącej już zabudowy jednorodzinnej. Będzie więc naruszać ład przestrzenny, który powinien być podstawową wytyczną dla lokalizowania nowej zabudowy.
Druga opinia, świętokrzyskiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego, mówiła, że realizacja inwestycji w zaproponowanej lokalizacji może wiązać się z pogorszeniem warunków życia mieszkańców istniejących domów jednorodzinnych.
Zdaniem rady nie mogła ona także pominąć licznych uwag lokalnej społeczności. Zarzuciła też inwestorowi, że nie komunikował się z mieszkańcami ul. Dobrzyńskiej.
WSA uznał jednak, że skarga zasługuje na uwzględnienie, chociaż nie wszystkie zawarte w niej zarzuty są uzasadnione. Przede wszystkim zarzucił, że ani z uzasadnienia uchwały, ani z uzasadnienia jej projektu nie wynikają powody odmowy ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej. Jedynie można się ich domyślać z dołączonych protestów mieszkańców i dwóch negatywnych opinii. A tak nie powinno być.
Skoro radzie miasta przyznano prawo do podjęcia uznaniowej uchwały, powinna ona w sposób jednoznaczny wskazać przyczyny jej podjęcia. WSA zauważył, że uzasadnienie projektu uchwały nie zawierało też żadnych danych dotyczących potrzeb mieszkaniowych i możliwości rozwoju gminy.
Ponadto w przypadku, gdyby doszło do podjęcia uchwały ustalającej lokalizację inwestycji, wiązałoby się to z obciążeniem finansowym budżetu miasta. Ale i w tym wypadku uchwała jest też zbyt lakoniczna, gdyż nie wskazuje nawet podmiotu, któremu odmawia ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej, ani też nie precyzuje dokładnie – poprzez wskazanie numerów działek – jakiego terenu dotyczy.
WSA podkreślił, że nie można przy uchwale odmawiającej wymagać wskazania wszystkich elementów, jakie są wymagane dla uchwały ustalającej lokalizację. Jednakże powinna podawać podmiot, któremu się odmawia lokalizacji inwestycji oraz określać dokładnie teren, na którym lokalizacja inwestycji mieszkaniowej jest niewskazana.
Natomiast WSA nie podzielił zarzutu, że podejmując uchwałę na podstawie art. 7 ust. 4 specustawy, rada miasta nie może kierować się żadnymi innymi przesłankami, poza wymienionymi w tym przepisie. Chodzi o stan zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, a także potrzeby i możliwości rozwoju gminy oraz zgodność ze studium. Te jednak powody, które skutkowały odmową ustalenia lokalizacji inwestycji, powinny być wyraźnie wskazane w uzasadnieniu uchwały, jej projekcie lub wynikać w sposób oczywisty z innych dokumentów. Od wyroku WSA można się odwołać do NSA.
—sygnatura akt II SA/Ke 804/19
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA