fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brexit

Izba Gmin: Rząd do 31 października nie planuje debat o brexicie

AFP
Rząd nie planuje prowadzić żadnych debat o brexicie lub przedterminowych wyborach w Izbie Gmin w przyszłym tygodniu - poinformował przewodniczący większości w Izbie Gmin (The Commons leader, nie jest to funkcja tożsama ze spikerem - red.) Jacob Rees Mogg.

Rees-Mogg poinformował, że w nadchodzącym tygodniu parlamentarzyści będą rozmawiać o stanie środowiska naturalnego, przywróceniu rządu regionalnego w Irlandii Północnej i pożarze w Grenfell Tower. Nie można jednak wykluczyć, że rząd zmieni harmonogram prac Izby Gmin w sytuacji, gdy UE podejmie decyzję w sprawie prośby o opóźnienie brexitu.

31 października mija termin, w którym Wielka Brytania powinna opuścić UE.

We wtorek Izba Gmin przyjęła ustawę o wyjściu z UE w drugim czytaniu, ale odrzuciła proponowany przez Johnsona harmonogram, który przewidywał, że finalne głosowanie nad umową odbędzie się 24 października. Premier ostrzegał, że jeśli Izba Gmin odrzuci jego harmonogram, wówczas wycofa ustawę i będzie zmierzał do przedterminowych wyborów. Rozmowa z Corbynem wskazuje jednak, że Johnson rozważa dalsze procedowanie ustawy w Izbie Gmin.

Johnson chciał, aby parlament przyjął jego umowę w głosowaniu z 19 października, ale w wyniku przyjęcia przez parlament poprawki Olivera Letwina, byłego parlamentarzysty Partii Konserwatywnej, wstrzymano procedowanie umowy do czasu przyjęcia przepisów umożliwiających jej wejście w życie (czyli withdrawal bill).

Boris Johnson jest zdeterminowany, by doprowadzić do brexitu 31 października. Jednak po sobotnim głosowaniu w Izbie Gmin, na mocy ustawy Hilary'ego Benna przyjętej przez parlament 9 września, Johnson był zmuszony wysłać do Brukseli list z prośbą o przełożenie brexitu.

W rzeczywistości Johnson wysłał do Unii dwa listy - w jednym, nie podpisanym (jak tłumaczył był to bowiem de facto list parlamentu) poprosił o przełożenie daty brexitu do 31 stycznia 2020 roku. W drugim, pod którym się podpisał, przekonywał, że przełożenie brexitu będzie bezcelowe i niekorzystne dla obu stron.

UE nie zdecydowała jeszcze w jaki sposób odniesie się do prośby Borisa Johnsona. 27 państw członkowskich Unii musi jednogłośnie zgodzić się na opóźnienie brexitu.

Whip (parlamentarzysta odpowiedzialny za dyscyplinę partyjną) Partii Pracy, Thangam Debbonaire napisał na Twitterze w związku z planami prac Izby Gmin, że "parlament mógłby zebrać się jutro, w sobotę, niedzielę. Moglibyśmy debatować nad ustawą o wyjściu z UE cały następny tydzień. I następny. To dałoby nam czas na debatę, krytykę i poprawki w ustawie oraz przegłosowanie jej. Ale nie. (Ustawa) jest w próżni".

Źródło: Sky News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA