fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brexit

Kontrowersje po występie rapera z uciętą "głową" Johnsona

AFP
Angielski raper Slowthai wywołał kontrowersje podczas ceremonii wręczenia nagrody Mercury Prize, po tym, jak pod koniec swojego występu użył rekwizytu w postaci atrapy uciętej głowy Borisa Johnsona.

Jeden z 12 nominowanych do nagrody jako jeden z ostatnich występował na scenie w hali Eventim Apollo w londyńskiej dzielnicy Hammersmith. Po rozebraniu się do pasa podczas żywiołowej interpretacji swojego utworu "Doorman", raper, który naprawdę nazywa się Tyron Frampton, chwycił sztuczną głowę Johnsona z podłogi i uniósł ją w górę, krzycząc: „Pie*** Borisa Johnsona. Pie*** wszystko”.

Laura Laverne, prowadząca ceremonię rozdania nagród, odniosła się do tego incydentu, mówiąc: „To był Slowthai, ze swoim własnym spojrzeniem na sprawy”. Sam raier jeszcze w czasie ceremonii opublikował również tweeta, promującego sprzedawane przez niego koszulki z napisem w postaci wulgarnego odniesienia na Johnsona.

W klipie na YouTube z występem Slowthaia, incydent z atrapą głowy Johnsona został wycięty.

Raper został nominowany do nagrody za swój album pt. „Nothing Great About Britain”, w którym krytycznie ocenia życie we współczesnej Wielkiej Brytanii.

Choć Slowthai uważany był za jednego z faworytów do nagrody Mercury Prize, ostatecznie przegrał z raperem Dave'em, który odebrał wyróżnienie za swój debiutancki album „Psychodrama”.

Źródło: rp.pl/ Sky News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA