fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brexit

Zastępca Corbyna chce drugiego referendum ws. brexitu

AFP
Tom Watson, zastępca przewodniczącego Partii Pracy, Jeremy'ego Corbyna oraz sekretarz ds. brexitu w Gabinecie Cieni sir Keir Starmer zaapelują w środę o zorganizowanie drugiego referendum ws. brexitu.

Jak pisze Sky News, zapowiadając wystąpienie Watsona, apel o drugie referendum doprowadzi zapewne do sporu wewnątrz Partii Pracy. Pomysł ten nie spodoba się szczególnie tym parlamentarzystom, których wybrano w okręgach w 2016 roku opowiadających się za brexitem.

Watson w przemówieniu, które wygłosi w środę ma stwierdzić, że "Boris Johnson przyznał już, że kryzys ws. brexitu może być rozwiązany jedynie przez Brytyjczyków" (premier uzasadniał tak wniosek o przedterminowe wybory, który Izba Gmin dwukrotnie odrzuciła - red.).

- Jedynym sposobem na przełamanie impasu ws. brexitu raz na zawsze jest głosowanie w referendum - ma stwierdzić Watson.

Jego zdaniem "wybory powszechne mogą równie dobrze nie doprowadzić do zakończenia chaosu ws. brexitu".

Watson ma też stwierdzić, że kiedy parlament zbierze się po zakończeniu zawieszenia, w połowie października, jego głównym zadaniem będzie zablokowanie brexitu bez umowy. Kiedy to uda się zrobić parlamentarzyści, zdaniem zastępcy Corbyna, powinni skupić się na rozpisaniu drugiego referendum, po którym mogłyby nastąpić wybory.

Z kolei Starmer na konferencji Kongresu Związków Zawodowych (TUC) w Brighton będzie przekonywał, że referendum "pomoże posprzątać po bałaganie, jaki zostawili torysi". - Referendum to jedyny sposób, aby to zrobić - doda.

We wtorek Corbyn zapowiedział, że Partia Pracy w czasie kampanii wyborczej przed wyborami do parlamentu będzie postulować rozpisanie referendum ws. brexitu, w którym Brytyjczycy będą mogli wybrać "wiarygodną wersję wyjścia" lub pozostanie w UE.

Stanowisko zastępcy Corbyna jest jednak inne, co może zostać odebrane jako wyzwanie rzucone liderowi Partii Pracy przez Watsona. Watson uważa bowiem, że wybory nie powinny ogniskować się na jednym temacie, dlatego referendum należy rozpisać przed wyborami.

Watson ma w środę stwierdzić, że szkody jakie może wyrządzić Wielkiej Brytanii Johnson są "większe niż te (wyrządzone przez) Thatcher".

Wielka Brytania powinna wyjść z UE 31 października. Premier Johnson jest zdeterminowany, by wyprowadzić kraj z Unii tego dnia, ale na mocy przyjętej przed zawieszeniem parlamentu ustawy Hilary'ego Benna nie będzie mógł tego zrobić, jeśli do 19 października Izba Gmin nie zatwierdzi umowy ws. brexitu, lub nie opowie się większością głosów za brexitem bez umowy.

Źródło: Sky News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA