Do wyrażenia wotum nieufności doszło po "intensywnej dyskusji" na temat brexitu przez członków Partii Konserwatywnej z Beaconsfield w Buckinghamshire.

Grieve to polityk opowiadający się za drugim referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Parlamentarzysta podkreślił, że - mimo wyrażenia mu wotum nieufności - nie ma zamiaru składać mandatu, ale przed kolejnymi wyborami będzie musiał uzyskać poparcie lokalnych torysów, aby móc ubiegać się po raz kolejny o mandat.

Przewodniczący lokalnej Partii Konserwatywnej, Brandon Lewis poinformował, że głosowanie - przegrane przez Grieve'a 131 do 182 - nie pociąga za sobą żadnych prawnych konsekwencji.

Na czele opozycji wobec Grieve'a stoi były kandydat Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa w wyborach do Izby Gmin z okręgu, w którym wybrano torysa. W internetowej petycji pod wnioskiem o odejście Grieve'a z parlamentu, w związku z jego poglądami na temat brexitu, podpisało się ponad 38 tys. osób.

W piątek Izba Gmin po raz trzeci odrzuciła umowę brexitową wynegocjowaną przez Theresę May. Oznacza to, że Wielka Brytania może wyjść z UE bez umowy 12 kwietnia, albo poprosić o kolejne przełożenie daty brexitu - co będzie jednak oznaczać, że Brytyjczycy będą musieli zorganizować wybory do Parlamentu Europejskiego.