fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Liczba upadłości firm wyhamowała. Ale będzie gorzej

Bloomberg
Liczba upadłości i restrukturyzacji firm w Polsce przestała rosnąć. W pierwszej połowie 2019 r. było ich 467, czyli dokładnie tyle samo, ile w pierwszej połowie 2018 r. To jednak chwilowe. Z powodu nadchodzącego spowolnienia w gospodarce liczba upadłości i restrukturyzacji firm znów zacznie rosnąć.

„Rzeczpospolita" dotarła do raportu firmy Coface na temat upadłości i restrukturyzacji firm w Polsce w pierwszym półroczu 2019 r. Największy pod względem obrotów uwzględniony w nim przypadek to przyspieszone postępowanie układowe Zakładów Mięsnych Henryk Kania S.A, z przychodami w ostatnich latach grubo powyżej miliarda złotych. Na liście postanowień z pierwszego półrocza 2019 r. znajdziemy też m.in. Pol-Mot Auto S.A.(sanacja), QUMAK S.A.(upadłość likwidacyjna), Marspol Grupa S.A. (sanacja), Rosa-Bud S.A. (przyspieszone postępowanie układowe), CONBELTS S.A. (sanacja), Krakowski Kredens Tradycja Galicyjska S.A. (układ), Kutnowskie Zakłady Drobiarskie EXDROB S.A. (upadłość likwidacyjna) czy Sobsmak Sp. z o.o. (upadłość likwidacyjna).

Czytaj także: Złe długi wróżą bankructwo

Transport i handel mają problemy

Okazuje się, że choć łączna liczba tych postępowań przestała w pierwszym półroczu 2019 r. rosnąć, to są branże, przeżywające kłopoty. Liczba upadłości wśród firm transportowych wzrosła o 71 proc. (w ciągu dwóch lat o 177 proc.), a w handlu o 16 proc. (w ciągu dwóch lat o blisko 40 proc.). W rolnictwie upadłości było o 10 proc. więcej niż w pierwszej połowie zeszłego roku. Poprawę zanotowała produkcja (spadek liczby upadłości o 11 proc.), budownictwo (minus 16 proc.) oraz pozostałe branże, głównie usługi (mniej o 30 proc.). Produkcja straciła też pozycję lidera w ogólnej liczbie upadłości i restrukturyzacji na rzecz handlu. Upadłości i restrukturyzacje firm handlowych stanowią 29 proc. wszystkich postanowień. Udział budownictwa w ogólnej liczbie upadłości i restrukturyzacji zmniejszył się do 13,1 proc., co daje wynik prawie o połowę niższy w porównaniu z rekordowym 2012 r., kiedy co czwarte postanowienie sądowe dotyczyło firmy budowlanej.

Najwięcej kłopotów na Mazowszu

Blisko 18 proc. spośród wszystkich upadających oraz objętych restrukturyzacją firm ogłosiły sądy na Mazowszu. Województwo, gdzie zarejestrowanych jest najwięcej firm, jak zawsze otwiera listę z 82 postanowieniami. Niepokojąco duże wzrosty zanotowały województwa dolnośląskie, wielkopolskie, podlaskie i łódzkie. Statystykę zamykają tradycyjnie województwa z najmniejszą liczbą niewypłacalności - opolskie, lubuskie, warmińsko-mazurskie i świętokrzyskie.

Pocieszające – zdaniem Coface – jest to, że stale rośnie liczba przyspieszonych postępowań układowych. W pierwszej połowie 2019 r. było ich o 26 proc. więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku. - Ta najszybsza forma restrukturyzacji stanowiła już 69 proc. wszystkich postępowań restrukturyzacyjnych i 23 proc. ogółu postanowień sądowych – policzyła Coface.

Z analizy obrotów firm, których upadłość lub restrukturyzację ogłoszono w pierwszej połowie 2019 r., wynika, że problem niewypłacalności dotyczy w większości firm o rocznych obrotach pomiędzy 5 a 50 mln zł (56 proc.). 29 proc. stanowiły firmy z rocznym obrotem do 5 mln zł. Najmniejsza grupa (15 proc.) to przedsiębiorstwa duże, z obrotami powyżej 50 mln zł rocznie.

Spowolnienie napędzi upadłości

- Polska gospodarka powoli i stopniowo wchodzi w okres spowolnienia. Proces ten nie jest tak bardzo dotkliwy jak jeszcze wcześniej przypuszczano. Wydawało się, że po okresie dwuletniej dynamicznej ekspansji gospodarczej, wzrost realny PKB niewiele przekroczy 3 proc. w tym roku, zwłaszcza w obliczu niższej aktywności gospodarczej na głównych rynkach eksportowych oraz stabilizującego się popytu krajowego. Jednak uwzględniając dane płynące z gospodarki, aktualna prognoza Coface zakłada, że wzrost PKB sięgnie 4,3 proc. w 2019 r. – mówi Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Polsce. - Przedłużony okres solidnej aktywności gospodarczej znajduje pozytywne odbija się na statystykach upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw - dodaje.

I tłumaczy, że rosnący trend niewypłacalności firm w Polsce został przerwany i pierwszej połowie tego roku odnotowano 467 upadłości i restrukturyzacji, czyli dokładnie tyle samo co w pierwszym półroczu 2018 r. - Optymistyczne informacje płyną także z analizy struktury ogłoszonych postępowań. Liczba upadłości obniżyła się o 3,3 proc., a kolejny raz wzrosło wykorzystanie restrukturyzacji, czyli środka mającego na celu powrót przedsiębiorstwa do efektywnej działalności biznesowej – mówi Grzegorz Sielewicz.

Ale prognozy nie są dobre. Coface zakłada 5-proc. wzrost łącznej liczby postępowań w tym roku. - Jak dotychczas Polska jest relatywnie odporna na spowolnienie gospodarcze w strefie euro, a zwłaszcza mizerne wyniki przemysłu w Niemczech, czyli naszym głównym rynku eksportowym. Konkurencyjność cenowa i jakościowa polskiego eksportu stanowi istotne wsparcie, jednak niższy popyt globalny będzie coraz bardziej zauważalny wśród eksporterów oraz firm z nimi współpracujących – uważa Grzegorz Sielewicz. - Już obecnie pogorszenie sytuacji na rynkach zagranicznych potwierdza wzrost upadłości i restrukturyzacji w branżach o dużym udziale eksportu – większa liczba postanowień wśród producentów mebli oraz w transporcie. W branży transportowej wzrost upadłości restrukturyzacji trwa już od dwóch lat, a w pierwszej połowie tego roku łączna liczba postanowień była prawie trzykrotnie większa niż w pierwszym półroczu 2017 r. – zauważa.

Przypomina, że zgodnie z opublikowanym przez Coface w tym roku badaniem płatności, transport doświadcza najdłuższych opóźnień w płatności od swoich kontrahentów, które sięgają prawie 140 dni w porównaniu do średniej 60 dni dla wszystkich branż w Polsce.

W bardziej optymistycznych barwach dla przedsiębiorstw w Polsce rysuje się popyt krajowy. - Firmy w Polsce zaczęły więcej inwestować w aktywa trwałe, co sprzyja m.in. wyższemu zapotrzebowaniu na produkty i usługi budowlane. Pomimo, że długie terminy płatności i opóźnienia w ich spłacie pozostają w budowlance powszechne, to jednak odnotowano spadek liczby upadłości i restrukturyzacji o 16 proc. w pierwszym półroczu tego roku – mówi główny ekonomista Coface. - Z kolei popyt gospodarstw domowych nadal wspierany jest przez utrzymującą się poprawę sytuacji na rynku pracy – stopa bezrobocia obniża się, a wynagrodzenia wzrastają. Wydatki konsumentów nadal będą rosnąć, dodatkowo zasilane wprowadzanym pakietem fiskalnym - dodaje.

Jego zdaniem nie oznacza to jednak, że branże zależne bezpośrednio od popytu gospodarstw domowych doświadczą polepszenia sytuacji płynnościowej. - Już w pierwszej połowie tego roku odnotowano wzrost upadłości i restrukturyzacji w handlu – o 16 proc., a zwłaszcza w handlu detalicznym o 37 proc.. Potwierdza to, że sprzyjające otoczenie makroekonomiczne nie jest jedynym czynnikiem istotnym dla przedsiębiorstw. Rosnąca presja na wzrost wynagrodzeń, braki kadrowe, duża konkurencja ograniczająca możliwości podnoszenia marż czy zakaz handlu w wybrane niedziele sprawiają, że wiele podmiotów w handlu, zwłaszcza tych mniejszych jest zmuszonych przejść przez proces restrukturyzacji czy nawet ogłosić upadłość – mówi Grzegorz Sielewicz.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA