fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Krajowe wakacje popularne, ale drogie

Wakacje
Adobe Stock
Od poniedziałku hotele i pensjonaty notują gwałtowny przyrost rezerwacji. Jako pierwsze wyprzedają się hotele drogie, gwarantujące, że wszystkie wymogi sanitarne zostaną spełnione.

– W ciągu ostatnich dni rzeczywiście notujemy rekordy w rezerwacjach. Zaczęły iść fantastycznie – mówi Leszek Mięczkowski, prezes Grupy Dobry Hotel zarządzający jedenastoma 5-, 4- i 3-gwiazdkowymi placówkami w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Mikołajkach, Jastarni i Trójmieście. Czy to pozwala mieć nadzieję na dobry sezon?

Czytaj także: Wyjazdy tanie jak nigdy. Czas rezerwować wycieczki na lato?

– To więcej niż nadzieja. Przerabialiśmy ten scenariusz w roku ubiegłym, więc już teraz mogę powiedzieć, że po stratach, jakie zanotowaliśmy za ubiegły rok, w połowie tego roku roku powinniśmy odzyskać płynność finansową. Pod warunkiem oczywiście, że w przepisach nic się nie zmieni. Mięczkowski liczy na to, że od 4 czerwca hotele rzeczywiście będą otwarte w pełni, a nie w 50 proc. i tak też przyjmuje rezerwacje na wszystkie pokoje. – Nie chcę nawet myśleć, że może być inaczej. Gdy jednak w ostatniej chwili okaże się, że hotele będą mogły funkcjonować w połowie, to niestety będziemy musieli odwoływać przyjazdy i oddawać pieniądze – dodaje prezes Mięczkowski.

Może być rekord

– Polacy zareagowali błyskawicznie na informację o odmrożeniu turystyki w kraju – rezerwacje rosną lawinowo, podobnie jak wykorzystanie bonu turystycznego. Nasze statystyki wskazują, że tegoroczne wakacje w Polsce mogą być rekordowe. Już w tej chwili odnotowaliśmy blisko trzykrotnie więcej rezerwacji na wakacje niż przez cały zeszłoroczny sezon. Polacy nie czekają już z decyzją o wyjeździe na ostatnią chwilę, tak jak w okresie sprzed pandemii – potwierdza Natalia Jaworska, ekspert Noclegi.pl.

Jak wynika z analizy platform rezerwacyjnych, tegoroczne lato pod względem wyborów polskich turystów nie odbiega od tych z lat poprzednich, podobnie jak wybierany standard pobytu. W rezerwacjach blisko połowa to hotele 4-gwiazdkowe, a ponad jedna trzecia to hotele 5-gwiazdkowe, mimo że ceny są tam wyraźnie kurortowe. To z pewnością ulegnie jeszcze korekcie, bo z reguły hotele o najwyższym standardzie są rezerwowane wcześniej.

– Szału na razie nie ma. Jak na razie na lato mamy niewiele zajętych pokojów, ale codziennie wpada jakaś rezerwacja i to także na pobyty czerwcowe. Czekamy, aż wyprzedadzą się droższe miejsca nad morzem. Ważne jest i to, że wracają podróże służbowe – mówi Elżbieta Biliczak, właścicielka pensjonatu „Pod Kłosem" w Sianowie w Zachodniopomorskiem, oddalonego od Łazów o 15 minut jazdy samochodem. Koszt noclegu z obiadokolacją w tym hotelu to 150 zł od osoby. Tyle samo, co rok wcześniej.

Ale już w Mielnie większość miejsc w lepszych hotelach wyprzedana. W Blue Marine zostały pojedyncze pokoje. Wyraźny wzrost jest także w najpopularniejszych miejscowościach Polski. W Mikołajkach ceny w lepszych obiektach, zwłaszcza w oddzielnych domkach, wzrosły o 60 proc. W Gdańsku średnia cena noclegu wzrosła o 27 proc, w Kołobrzegu o 22 proc., a w Zakopanem o 11 proc. w stosunku do roku ubiegłego. W Sopocie ceny spadły, ale nadal średnia należy tu do najwyższych w kraju i wynosi blisko 100 złotych za noc dla jednej osoby – dodaje Natalia Jaworska.

Co się sprzedaje najlepiej ? Jak co roku morze, przede wszystkim Jastarnia, Kołobrzeg, Łeba, Mielno, Świnoujście. Na Mazurach Giżycko i Mikołajki, zaś w górach Zakopane, Białka i Bukowina. Znacznie gorzej idą rezerwacje w miastach, a najbardziej ucierpiał Kraków, gdzie spadek w porównaniu z rokiem 2019 wynosi ponad 40 proc.

Dlaczego tak drogo?

Zarządzający hotelami zapewniają, że nie podnoszą cen dlatego, że Polacy dzisiaj są w stanie zapłacić więcej, bo przez lockdowny mieli mniej okazji do wydawania pieniędzy. Stać ich zatem na więcej.

– Koszty prowadzenia hoteli wzrosły z tych samych powodów, na które narzekają gospodarstwa domowe. Więcej płaci się za media, więc wyższy jest koszt sprzątania pokojów. Po rachunkach w sklepach widzimy, ile więcej płacimy za mięso, warzywa, owoce. To wszystko przekłada się na ceny w restauracjach i to nie tylko hotelowych – wskazuje Leszek Mięczkowski.

– Coraz trudniej jest też znaleźć ludzi do pracy. W czasie lockdownu nie mogli czekać na ponowne otwarcie i szukali zatrudnienia poza branżą. I na przykład kucharze znaleźli zajęcie w stoczni. W dużych miastach hotele zamykały się i zwalniano wszystkich. My poszliśmy inną drogą, bo znaczną część personelu udało się utrzymać. Ale największy kłopot mają małe obiekty. Bo przecież gospodarka poza kilkoma branżami funkcjonuje sprawnie, więc o pracę nie jest trudno – dodaje Leszek Mięczkowski.

W tym roku Polacy zaczęli odważniej korzystać z bonów turystycznych, które stracą ważność z końcem marca 2022. W ubiegłym roku wydawało się, że ich realizacja będzie znacznie większa. Tymczasem aktywowano ok. 25 proc., zaś wykorzystano 21 proc. – Teraz 63 proc. wszystkich rezerwacji w naszym portalu dokonywana jest z płatnością bonem turystycznym online – mówi Natalia Jaworska.

Zagraniczna konkurencja

Do rozpoczęcia sezonu jest jeszcze sporo czasu i pozycja Polski w tegorocznym wakacyjnym rankingu może spaść. Na rezerwacje wakacji zagranicznych na razie wpływa zmienność zasad, na jakich można wjechać do poszczególnych krajów. Przełomowe znaczenie będą mieć ogólnoeuropejskie reguły określające zasady podróżowania dla osób zaszczepionych i ozdrowieńców. Obowiązujące w UE reguły, w obawie przed utratą dochodów z turystyki, najpewniej zaakceptują także Turcja, Egipt czy Tunezja. W porównaniu z ofertami krajowymi o takim samym standardzie są one konkurencyjne cenowo, a czasem nawet tańsze. W cenie zagranicznych wakacji mamy przelot, zaś do obiektu w kraju musimy ponieść dodatkowe koszty, by dojechać na własną rękę.

Opinia dla „rz"

Radosław Damasiewicz, prezes Travelplanet.pl

Oferta krajowa jest już w wielkiej piątce, czyli wśród najpopularniejszych kierunków (zwykle jest to Turcja, Grecja, Egipt, Hiszpania, Bułgaria zamiennie z Tunezją). Turyści chcą wydać bony. Przekonują się, że krajowe oferty w biurach podróży bywają tańsze niż rezerwacje w obiekcie. W razie lockdownu otrzymają zwrot pieniędzy w ciągu ustawowych 14 dni.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA