fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Przed kościołami rozegra się bitwa na paczki

Firmy kurierskie rozbudowują sieć automatów paczkowych. Parafie to teraz kolejne pole rywalizacji
shutterstock
Parafie znalazły się na celowniku firm kurierskich – to tam swoje maszyny do odbioru przesyłek chcą stawiać InPost i Poczta Polska. Ta pierwsza spółka już kusi księży preferencyjnymi cenami.

Do parafii w całym kraju trafiają oferty wynajmu gruntów kościelnych pod automaty paczkowe. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", jedna z nich została złożona Kurii Diecezjalnej Płockiej. Stojący za propozycją InPost przekonuje, że dzięki kooperacji z firmą Rafała Brzoski proboszczowie „mogą przyczynić się do technologicznego rozwoju miejscowości", a co więcej, ich parafie zyskają stały, miesięczny dochód. Spółka proponuje im około 500 zł stałego czynszu i ekwiwalent za prąd.

Ale na kooperację z parafiami liczy też Poczta Polska (PP). Niedawno ogłoszona strategia operatora zakłada uruchomienie do 2022 r. aż 2 tys. maszyn nadawczo-odbiorczych. Część z nich miałaby znaleźć się przy urzędach państwowych i samorządowych, na terenach spółdzielni mieszkaniowych i właśnie na działkach należących do Kościoła.

Dla proboszcza przesyłka za 1 gr

Rozmawialiśmy z obiema rywalizującymi ze sobą firmami. Dość niechętnie poruszają temat rynkowej ekspansji w oparciu o tereny parafialne. Zgodnie zaznaczają, że najważniejsze jest uszanowanie powagi instytucji i wiernych. Jednocześnie wskazują, że nie ma zaplanowanej strategii tworzenia sieci automatów przy kościołach.

– Wybierając lokalizacje pod kolejne automaty, kierujemy się kluczowym kryterium, jakim jest atrakcyjność lokalizacji dla klientów korzystających z e-commerce. Obecnie nie mamy automatów na terenach parafii – zaznacza Justyna Siwek, rzeczniczka Poczty.

Tłumaczy przy tym, że założenie jest takie, by urządzenia instalować w miejscach niekolidujących z przeznaczeniem obiektów sakralnych, np. w granicy nieruchomości przy ciągu komunikacyjnym czy też w obrębie parkingu. – Lokalizacje na terenach parafii podlegają takim samym kryteriom oceny, jak inne typy lokalizacji, np. przy marketach, galeriach handlowych czy placówkach pocztowych, a jednym z nich jest możliwość nieograniczonego dostępu do automatu 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu, w tym dogodna możliwość podjazdu kuriera i klientów – mówi nam rzeczniczka państwowej spółki.

Nie ukrywa przy tym, że część parafii zlokalizowanych jest w bardzo atrakcyjnych i dogodnie położonych miejscach, z wygodnymi parkingami. – Nie jesteśmy jedyną firmą zajmującą się usługami kurierskimi wykorzystującą potencjał tego typu lokalizacji – zastrzega Justyna Siwek.

Rzeczywiście, rywal Poczty – InPost – wyjątkowo aktywnie kieruje swoje oczy właśnie w stronę terenów kościelnych. W jednej z jego ofert, która trafiła do księży w Płocku i Pułtusku, czytamy, że przyjęcie propozycji spółki „wychodzi naprzeciw potrzebom parafian w zakresie udostępnienia możliwości wygodnego nadania i odbioru paczek. Biorąc pod uwagę zasięg i popularność korzystania z paczkomatów oraz fakt, że pandemia rozbudziła potrzebę korzystania z zakupów online, jesteśmy przekonani, że taki krok zostanie przyjęty z uznaniem przez społeczność zgromadzoną wokół parafii" – pisze InPost.

Firma kierowana przez Rafała Brzoskę deklaruje „szczególną staranność w dostosowaniu paczkomatów do wymogów otoczenia, tak by w jak największym stopniu wpasowały się w okolicę, nie zaburzając jej wyjątkowego klimatu".

Takie podejście i miesięczny czynsz nie są jedynymi argumentami, którymi InPost kusi księży. Dodatkowo operator proponuje przeznaczoną dla parafii ofertę Podaj Dalej (za symboliczny 1 gr). Daje ona nieograniczoną możliwość korzystania przez proboszcza z automatu ustawionego na terenie jego parafii. Jak argumentuje InPost, chodzi o to, by dać możliwość przekazywania w ten sposób parafianom materiałów lub korespondencji wysyłanej z diecezji do parafii. „W ramach rozszerzenia współpracy przygotujemy preferencyjną propozycję dostarczania i nadawania innych przesyłek oraz dokumentów w ramach działań Kościoła katolickiego w Polsce" – zachęca spółka.

Maszyna co 500 m

Wojciech Kądziołka, rzecznik InPostu, zapewnia jednak, że spółka, która sukcesywnie rozbudowuje sieć automatów, nie ma specjalnego programu związanego z uruchamianiem maszyn na terenach parafialnych. – Patrzymy jednak przychylnym wzrokiem na każdą lokalizację, dlatego chętnie wspieramy też parafie – podkreśla. I zwraca uwagę na skalę działalności. – Uruchamiamy 100 paczkomatów tygodniowo. Ewentualne takie maszyny (w parafiach – red.) to znikomy odsetek – wskazuje.

Dziś około 7 tys. urządzeń InPostu działa przy centrach handlowych, marketach i sklepach, a kolejne ok. 2 tys. przy stacjach paliw. – Stawiamy je w ciągach komunikacyjnych, centrach przesiadkowych, przy urzędach, gdzie lokalne władze samorządowe same się do nas zwracają o postawienie paczkomatu. Maszyny trafiają zarówno do wsi, małych miast, jak i dużych aglomeracji. Naszym celem jest szeroka, równomierna sieć – wyjaśnia Kądziołka.

Z danych firmy wynika, że w dużych miastach takie urządzenia lokalizowane są średnio co 400–500 m od miejsca zamieszkania przeciętnego mieszkańca. Poczta Polska chce iść w ślady rywala. – Zapraszamy do współpracy spółdzielnie, wspólnoty mieszkaniowe, deweloperów, właścicieli gruntów w pobliżu centrów przesiadkowych, pasaży handlowych – ripostuje Justyna Siwek. – Interesują nas lokalizacje w miastach wojewódzkich i powiatowych, włącznie z miejscowościami bezpośrednio przylegającymi do dużych miast – dodaje.

To tylko część nabierającej rozpędu rywalizacji o klienta e-commerce. Sieci automatów budują też DHL i AliExpress, a automatową ofensywę szykują Allegro, Orlen i Żabka.

Paczkobus i automat na listy

Pandemia, zdalna praca i nauka oraz boom na e-zakupy sprawiły, że firmy z branży kuriersko-pocztowej szukają optymalizacji usług m.in. poprzez nowe formy dostawy. Przykład: rodzimy startup Collectomate, który ułatwia wymianę dokumentów i przesyłek poprzez budowę wewnątrz budynków podobnych do automatów paczkowych urządzeń typu i-Locker. To rozwiązanie dla pracowników biur czy urzędów. Pomysł zdał test w trakcie pandemii. Inne nowatorskie rozwiązanie za naszą zachodnią granicą testuje DHL. Pod koniec ub.r. w ramach pilotażu na kilka miesięcy na ulice Berlina wyjechały autobusy paczkowe, które pełniły funkcję mobilnych miejsc odbioru i nadań paczek. Z kolei Uber rusza właśnie z usługą Connect, która umożliwi wysłanie przesyłek za pomocą aplikacji. Już jest już dostępna w ponad 25 miastach na świecie, a wkrótce zawita m.in. do Warszawie, Oslo, Amsterdamu i Londynu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA