fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

"Covidowe", lekarze zaskakują pacjentów nową opłatą

Wizyta u lekarza
Adobe Stock
Wizyta lekarska w prywatnym gabinecie wiąże się od nowego roku z koniecznością zapłaty tzw. opłaty covidowej. Jej wysokość waha się od 10 nawet do 150 zł. Placówki, które opłaty nie wprowadziły, podniosły ceny wizyt - informuje Business Insider Polska.

Symboliczną, bo wynoszącą zaledwie 10 zł opłatę tzw. covidową, wprowadziło Centrum medyczne Nowa 5 w Gorzowie Wielkopolskim. Recepcjonistka wyjaśniła, że to częściowa rekompensata kosztów zabezpieczenia gabinetu przed wirusem - informuje Business Insider Polska. - Pieniądze te przeznaczamy na zakup maseczek, fartuchów, środków dezynfekujących - zaznaczyła.

Paragon z wyszczególnioną opłatą stał się pretekstem do dyskusji nad jej wprowadzeniem w mediach społecznościowych. Internauci od razu zgasili oburzenie autora posta, podsuwając przykłady dużo wyższych kwot, sięgających nawet 70 lub 150 dodatkowych złotych za wizytę. Niektóre gabinety lekarskie do każdej wizyty doliczają 10 złotych "za deyznfekcję".

Gabinety pytane o podstawę prawną wprowadzanych opłat powołują się na ogólne przepisy z 2011 roku. Dokładnie na ustawę o działalności leczniczej - art. 24 ust. 1 pkt 12 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 roku, która mówi o "wysokości opłat za świadczenia zdrowotne, które mogą być, zgodnie z przepisami ustawy lub przepisami odrębnymi, udzielane za częściową albo całkowitą odpłatnością".

Najczęściej i z najwyższą opłatą covidową spotykamy się u stomatologa, wynika z wysokich restrykcji, jakie na nich nałożono. Lekarz musi mieć bowiem nosić specjalny kombinezon, który zakrywa całe ciało i włosy. Kombinezon jest jednorazowy, co dodatkowo bardzo podnosi koszty.

Część z pacjentów rozumie sytuację i podkreśla, że właśnie w takich miejscach jak gabinety lekarskie ostrożność musi być zachowana.

Jednak część placówek przewidziała protesty i aby nie budzić niepotrzebnych emocji po prostu podniosła od nowego roku ceny wizyt. Tym bardziej, że zmieniły się także ceny materiałów, które średnio podrożały o około 30 proc. W związku z tym sama usługa również musi być droższa. Skończył się też czas bezpłatnych wizyt w gabinetach stomatologicznych: często okresowy przegląd zębów był bezpłatny, teraz za to również pacjent musi płacić.

Źródło: Business Insider Polska
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA