Reklama

Franki spłacane powoli

Hipoteki w szwajcarskiej walucie zmalały w 2016 roku o ponad 7 proc.

Publikacja: 26.03.2017 19:28

Franki spłacane powoli

Foto: Bloomberg

Mieszkaniowe kredyty frankowe, warte obecnie 134 mld zł, są systematycznie spłacane. Ale proces ten przebiega powoli i istotne zmniejszenie ich wartości zajmie jeszcze kilkanaście lat.

Frankowa szóstka

Z naszych szacunków wynika, że sześć najmocniej zaangażowanych w te kredyty giełdowych banków (PKO BP, mBank, Millennium, BZ WBK, Getin Noble Bank i BGŻ BNP Paribas) w całym ubiegłym roku zmniejszyło ich wartość liczoną we frankach szwajcarskich o 7,2 proc. (czyli o 1,91 mld franków). W efekcie łączna wartość tych kredytów w analizowanej szóstce wyniosła 24,82 mld franków na koniec 2016 r. (czyli 102 mld zł).

Wyrażona w złotych wartość hipotek walutowych w bankach zależy od tempa spłat i od kursu złotego.

Wyrażona w złotych wartość hipotek walutowych w bankach zależy od tempa spłat i od kursu złotego.

Foto: Rzeczpospolita

Mieszkaniowe kredyty walutowe nie są już prawie w ogóle udzielane od ponad czterech lat. Z naszych szacunków wynika, że procentowo portfel hipotek, liczony w szwajcarskiej walucie, zmniejszył się w tych bankach mniej więcej równo w tempie 7,1–7,6 proc. (w Millennium o 6,2 proc.). Pod względem wartościowym najmocniej skurczył się w PKO BP (0,63 mld franków), mBanku (0,35 mld franków), Millennium (0,29 mld), Getin Noble Banku i BZ WBK (po 0,26 mld) oraz BGŻ BNP Paribas (0,13 mld).

Łączna wartość hipotek frankowych analizowanej szóstki, wyrażona w szwajcarskiej walucie, stanowi 76 proc. wszystkich tego typu kredytów w polskim sektorze. Gdyby przyjąć, że wartość ta będzie w kolejnych latach zmniejszać się średniorocznie o 7 proc., to po czterech latach, czyli na koniec 2020 r., w sektorze takie kredyty byłyby warte 24,4 mld franków. Przy obecnym kursie franka (3,98 zł) wciąż byłaby to spora kwota 97 mld zł. Ale portfel innych kredytów rośnie, więc udział tych frankowych po czterech latach w portfelu ogółem sektora wyniósłby już tylko 7,6 proc. (przy założeniu średniorocznego wzrostu portfela o 6 proc., obecnie franki stanowią 13,3 proc. wszystkich kredytów).

Reklama
Reklama

Spłaty potrwają

– Średnia efektywna spłacalność kredytów złotowych jest dużo krótsza, niż zakłada najczęściej występujący pierwotny harmonogram kredytu, czyli 20–30 lat. Klienci po kilku latach od zaciągnięcia kredytu często są w stanie spłacić dotychczasowy kredyt albo decydują się na większe mieszkanie, np. bo powiększyła się rodzina lub poprawiła się sytuacja materialna. Wtedy spłacają stary kredyt przed czasem i zaciągają nowy, na większe mieszkanie – wskazuje Michał Sobolewski, analityk DM BOŚ. Ale w przypadku walutowych kredytów mieszkaniowych ta prawidłowość jest zaburzona, bo przy obecnym kursie franka kredytów tego typu nie opłaca się klientom spłacać wcześniej, bo choć wartość kredytu w walucie jest już mniejsza niż w momencie jego zaciągnięcia, to z powodu wzrostu kursu wartość kredytu wyrażona w złotych jest istotnie wyższa.

– Jednocześnie rata kredytu jest porównywalna z ratą kredytu w złotych. Dlatego tego typu kredyty będą spłacane mniej więcej zgodnie z pierwotnym harmonogramem. Przy zachowaniu obecnych warunków, czyli głównie stóp procentowych i kursu franka, spłaty kapitału tych kredytów powinny być w kolejnych latach podobne jak teraz i sięgać kilku procent salda kredytowego rocznie – dodaje Sobolewski.

Banki
Local content: polityczne hasło czy namacalny proces? Tak widzą to banki
Banki
Stopy procentowe w Polsce bez zmian. Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję
Banki
Erste Bank zamiast Santandera. Nowy rozdział z rekordowymi wynikami w tle
Banki
Potężna awaria w Aliorze. Bank nie podał jej przyczyny
Banki
Rosjanie wybierają „pończochy”. Kryzys zagląda do banków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama