fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Rekordowy przypływ gotówki w Polsce

gotówka
Adobe Stock
Wartość gotówki w obiegu wzrosła w styczniu o 38,9 proc. rok do roku, najbardziej od co najmniej 2005 r. I nie jest to pokłosie rozpędzonej akcji kredytowej, bo ta zamiera.

Jak wynika z danych opublikowanych w poniedziałek przez Narodowy Bank Polski, podaż pieniądza w szerokim sensie – tzw. agregat M3, który obejmuje gotówkę w obiegu, depozyty bieżące oraz depozyty terminowe o zapadalności do dwóch lat – zmalała w styczniu o niespełna 2,5 mld zł (w ujęciu transakcyjnym, czyli po korekcie o zmiany wycen), najbardziej od lipca. W ujęciu rok do roku podskoczyła jednak o 16,5 proc., po zwyżce o 15,8 proc. w grudniu 2020 r. W minionej dekadzie tylko w trzech miesiącach 2020 r. wzrosła bardziej.

Czytaj także: Góra grosza. Gdzie wymienić bilon za darmo

Ekonomiści liczyli się z przyspieszeniem wzrostu podaży pieniądza, ale mniejszym. Oczekiwali, że agregat M3 zwiększy się w styczniu (w ujęciu nieskorygowanym) o 16,6 proc. rok do roku, po 16,4 proc. w grudniu. Tymczasem tak liczona podaż pieniądza zwiększyła się o 16,8 proc. rok do roku.

W poniedziałkowych danych uwagę zwraca przede wszystkim wzrost wartości gotówki w obiegu. W samym styczniu zwiększyła się ona o 2,7 mld zł, minimalnie bardziej niż w grudniu. Za sprawą spektakularnych zwyżek w kilku miesiącach 2020 r., w styczniu br. wartość gotówki w obiegu była o niemal 87 mld zł, czyli o 38,9 proc., większa niż przed rokiem.

W styczniu nadal puchły też rachunki bieżące w bankach. Ich stan zwiększył się (w ujęciu transakcyjnym) o 7,1 mld zł, co oznacza wzrost o 35,4 proc. rok do roku. To również wynik najwyższy od co najmniej 1995 r. W przypadku samych gospodarstw domowych, depozyty na żądanie zwiększyły się o niemal 10 mld zł, czyli 30,5 proc. rok do roku.

Wzrost wartości gotówki w obiegu oraz depozytów bieżących to częściowo efekt likwidowania przez klientów banków lokat terminowych. Wartość takich lokat (o zapadalności do dwóch lat) stopniała w styczniu (w ujęciu transakcyjnym) o niemal 10 mld zł. To oznacza największy od co najmniej 2005 r. spadek o 35 proc. rok do roku.

Gotówki w obiegu i na rachunkach bieżących w bankach przybywa jednak przede wszystkim za sprawą ekspansywnej polityki fiskalnej, będącej odpowiedzią rządu na kryzys wywołany przez epidemię COVID-19. Świadczy o tym szybki wzrost zobowiązań instytucji publicznych wobec banków. W styczniu o 130,4 proc. rok do roku (w ujęciu nieskorygowanym), do 106,7 mld zł, zwiększyły się należności banków z tytułu obligacji nie skarbowych. To głównie odzwierciedlenie zakupów przez banki obligacji emitowanych przez BGK i PFR. Jednocześnie o ponad 30 proc. rok do roku, do 378,2 mld zł, wzrosło w styczniu zadłużenie netto (wobec banków) sektora instytucji rządowych szczebla centralnego.

Dominujący w normalnych czasach czynnik kreacji pieniądza, czyli akcja kredytowa, wskutek pandemii jest w zaniku. W styczniu zobowiązania gospodarstw domowych wobec banków wzrosły (w ujęciu transakcyjnym) o zaledwie 1,7 proc. rok do roku, po zwyżce o 2 proc. w grudniu. To wynik najsłabszy od co najmniej 1995 r. Zobowiązania przedsiębiorstw niefinansowych po raz ósmy z rzędu stopniały rok do roku, tym razem o 5,9 proc.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA