Reklama

Burza wokół Falenty trwa

Opozycja chce komisji śledczej, obóz władzy mówi o desperacji przeciwników. To efekt naszej publikacji o Marku Falencie.

Aktualizacja: 11.06.2019 12:29 Publikacja: 10.06.2019 19:32

Marek Falenta

Marek Falenta

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Po ujawnieniu przez „Rzeczpospolitą" listu Marka Falenty do prezydenta Andrzeja Dudy, w którym biznesmen ostrzega, że jeśli nie zostanie ułaskawiony, ujawni politycznych mocodawców afery taśmowej, obóz władzy atakuje biznesmena. – Falenta wymyśla historie, łudząc się, że może go to ochronić przed odpowiedzialnością – mówił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Czytaj także: Zawiadomienie o przestępstwach z listu Falenty wciąż w sądzie

Politycy PiS liczą, że niska wiarygodność Falenty sprawi, iż temat nie zaszkodzi prawicy w przededniu kampanii parlamentarnej. Chyba że pojawią się taśmy obciążające PiS.

Opozycja mówi o szantażu ze strony Falenty. – Prokuratura pisowska będzie robić wszystko, by ukryć mocodawców – mówi Krzysztof Brejza z PO.

O losie sprawy zdecyduje teraz prokuratura. Chce tego Kancelaria Prezydenta, do której trafił wniosek o ułaskawienie. Również sędziowie, do których trafił list biznesmena, chcieli, by prezes sądu zawiadomił prokuraturę o popełnieniu przestępstw opisanych w dokumencie, ale pismo w tej sprawie utknęło na biurku prezesa sądu.

Reklama
Reklama

Biznesmen ma również inne problemy: chodzi o zarzuty, za które grozi mu do dwóch lat więzienia w tzw. małej aferze taśmowej, która dotyczy nagrań, jakie wypłynęły już po jego skazaniu.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama