fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Adwokaci walczą o realny dostęp do stanowisk sędziowskich

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
W sądach powinno być miejsce dla sędziów, którzy mają duże doświadczenie zdobyte jako członkowie palestry.

W 2018 r. na urząd sędziego nie powołano żadnego adwokata ani radcy prawnego.

„To najbardziej jaskrawy przykład trwającej od lat dyskryminacji adwokatów przy wyborze na stanowiska sędziowskie. Tymczasem zauważyć należy, że doświadczeni adwokaci dysponują o wiele większym doświadczeniem życiowym aniżeli absolwenci Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury" – czytamy w świeżo podjętej uchwale Okręgowej Rady Adwokackiej w Katowicach.

Zmieńmy prawo

Śląski samorząd wskazuje, że dostrzega wśród sędziów właśnie znaczący spadek doświadczenia życiowego i mając „na względzie potrzebę wzmocnienia jakości orzekania", proponuje wprowadzenie zmian w prawie, by nie mniej niż jedna czwarta obwieszczeń o wolnych stanowiskach sędziowskich zawierało ograniczenia w zgłaszaniu kandydatur wyłącznie do osób, o których mowa w art. 61 § 2 pkt 2–5 prawa o ustroju powszechnych. W przepisie tym wymienia się m.in. adwokatów, radców, notariuszy, profesorów szkół wyższych czy radców Prokuratorii Generalnej.

„Wprowadzenie obligatoryjnego wymogu, aby co czwarty sędzia pochodził z grona (tych – red,) osób (...), w sposób zauważalny będzie przeciwdziałać niezrozumiałej praktyce konsekwentnego pomijania tych osób przy wyborze na stanowiska sędziowskie" – akcentuje się w uchwale.

– Uważamy, że sędziom często brakuje empatii, mają problem z właściwym komunikowaniem się ze stronami postępowania. Istotną przyczyną takiego stanu rzeczy jest niewielkie doświadczenie życiowe głównie wśród młodych sędziów zazwyczaj wywodzących się z Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury – mówi adwokat Roman Kusz, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Katowicach.

– Adwokat podczas pracy zawodowej rozmawia z ludźmi, którzy opowiadają mu o swoich problemach, objaśnia, jak wygląda postępowanie przed sądem, wreszcie tłumaczy, dlaczego zapadło takie, a nie inne rozstrzygnięcie, bo sądy – niestety – często nie potrafią używać zrozumiałej dla ludzi terminologii i argumentacji. Adwokaci, którzy lata pracują w zawodzie, mają doświadczenie w wielu dziedzinach życia i prawa, bo prowadzili setki spraw. Dlatego warto pomyśleć o wzmocnieniu szeregów sędziowskich przedstawicielami palestry – dodaje dziekan Kusz.

Zastrzega przy tym, że uchwała to propozycja, a adwokatura jest gotowa rozmawiać również o innych rozwiązaniach zmierzających do tego, by zawód sędziego był koroną zawodów prawniczych.

Wieść o śląskiej uchwale szybko rozeszła się wśród adwokatów.

– Cieszę się, że regionalne władze adwokatury zauważają rzeczy istotne z punktu widzenia obywateli i naszego środowiska. Wyłączność środowiska sędziowskiego w mianowaniu swoich kandydatów nie służy nam wszystkim – komentuje adwokat Grzegorz Prigan.

W jego ocenie ubiegłoroczne statystyki pokazują dobitnie, że bez zmian w prawie się nie obejdzie.

– Nie możemy liczyć, że środowisko sędziowskie zrewiduje swoje postępowanie w tej sprawie utrwalone wieloletnią praktyką. Marginalizacja adwokatów i radców jako kandydatów na sędziów jest zła nie tylko dlatego, że jest niezgodna z prawem. Jest też głupia, bo blokuje dostęp do zawodu sędziego tym grupom zawodowym, które mają do tego najwyższe kompetencje, bo wykształceniem nie ustępują nowym sędziom, a doświadczeniem ich przewyższają – akcentuje mec. Prigan.

Resort ma wątpliwości

Sceptyczny wobec propozycji jest Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.

– Mam duże wątpliwości konstytucyjne co do tej propozycji. To kiepski pomysł. Istnieje przecież zasada równego dostępu do służby publicznej. Gwarantowanie jakiejś grupie szczególnych przywilejów i wprowadzenie zasady, że co czwarty sędzia ma się rekrutować spośród byłych adwokatów, nie przystaje do standardów z ustawy zasadniczej – zaznacza minister Piebiak.

Rozmówca zauważa również, że 2018 r. – na który powołała się śląska adwokatura – był okresem specyficznym, bo ogłoszono w nim bardzo niewiele wakatów na stanowiska sędziowskie.

– Krajowa Rada Sądownictwa ma monopol konstytucyjny, żeby wybierać osoby najlepsze. Mogło się również zdarzyć, że spośród tych, którzy zostali wybrani w 2018 r., najlepsi wcześniej nie byli adwokatami czy radcami prawnymi – mówi minister Piebiak.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA