11 listopada

Prezydent Wrocławia: Żaden przyzwoity wrocławianin nie ma prawa wziąć udziału w marszu narodowców

Fotorzepa/ Grzegorz Rutkowski
Miasto Wrocław złożyło zażalenie na decyzję sądu ws. Marszu Polski Niepodległej. W czwartek Sąd Okręgowy uchylił decyzję prezydenta Wrocławia, zakazującą marszu, za planowanego na 11 listopada. - Żaden przyzwoity wrocławianin nie ma prawa wziąć w nim udziału - stwierdził tymczasem Rafał Dutkiewicz.

- To marsz, którego organizatorem jest człowiek, który spalił kukłę Żyda na wrocławskim Rynku. Żaden przyzwoity wrocławianin nie ma prawa wziąć udziału w marszu organizowanym przez tego człowieka - powiedział prezydent Dutkiewicz, przemawiając podczas czwartkowego Marszu Wzajemnego Szacunku w rocznicę Nocy Kryształowej.

- Jeżeli do marszu dojdzie, przedstawiciele ratusza rozwiążą go natychmiast przy pierwszym naruszeniu prawa. Od ministra spraw wewnętrznych oczekuję zapewnienia bezpieczeństwa dla wszystkich wrocławian - wezwał odchodzący prezydent Wrocławia. - Nienawiść nie powinna mieszkać we Wrocławiu - dodał.

W czwartek Sąd Okręgowy we Wrocławiu uchylił decyzję prezydenta, zakazującą organizacji Marszu Polski Niepodległej.

Rafał Dutkiewicz uzasadniając swoją decyzję stwierdził, że marsz powodowałby zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Sąd odrzucił tę argumentację, uznając, że nadrzędnym prawem jest wolność zgromadzeń.

Marsz organizuje Piotr Rybak, który m.in. spalił na wrocławskim rynku kukłę symbolizującą Żyda i został prawomocnie skazany za mowę nienawiści.

W piątek wrocławski ratusz złożył zażalenie po decyzji sądu. - Konstytucja oprócz prawa do manifestowania mówi także o tym, ze zdrowie i życie obywateli podlega chronione, a z opinii miejskiego komendanta policji wynika jednoznacznej, że organizacja tego marszu niesie ze sobą ryzyko wystąpienia zakłócenia porządku publicznego - powiedział Arkadiusz Filipowski, rzecznik Dutkiewicza, cytowany przez Radio Wrocław.

Źródło: rp.pl/ Gazeta Wrocławska, Radio Wrocław

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL