Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są kluczowe kontrowersje wokół negocjacji pokojowych między Rosją a Ukrainą?
- Jaką rolę odgrywają w tych negocjacjach Stany Zjednoczone, a w szczególności osoby z kręgu Donalda Trumpa?
- Jakie wyzwania stoją przed ukraińską armią w obecnej sytuacji politycznej i militarnej?
- Jakie są możliwe strategie Rosji w związku z narastającymi problemami gospodarczymi?
- Jakie są główne punkty sporne w przyszłym porozumieniu pokojowym dotyczące wojny w Ukrainie?
– W ciągu ostatnich kilku miesięcy negocjacje odbywają się mniej więcej w jednym formacie: jedno spotkanie jest lepsze od poprzedniego, tylko rezultatów nie ma żadnych – stwierdził jeden z moskiewskich publicystów.
Trochę podobnie wyglądała ostatnia runda rozmów, tym razem trójstronnych amerykańsko-ukraińsko-rosyjskich w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich Abu Zabi. 24. od początku wojny spotkanie Ukraińców i Rosjan na temat zawarcia pokoju zakończyło się stwierdzeniem, że Władimir Putin chce całego obwodu donieckiego, a Kijów nie ma zamiaru mu go oddawać bez walki.
Mimo to pod koniec tygodnia odbędzie się 25. runda rozmów, również w ZEA.
W Abu Zabi rozmawiają ze sobą wojskowi Rosji i Ukrainy oraz przyjaciele rodziny Donalda Trumpa
Jeszcze wyjeżdżając z konferencji Davos, prezydent Wołodymyr Zełenski trochę bagatelizując spotkanie w Abu Zabi nazwał je „technicznym”. Po zamknięciu rozmów określił je jednak jako „konstruktywne”, tak jak i przedstawiciel amerykańskiego pośrednika w negocjacjach Steve Witkoff.
Czytaj więcej
Ponad cztery godziny trwało spotkanie przywódcy Rosji Władimira Putina ze specjalnym wysłannikiem prezydenta Donalda Trumpa ds. Bliskiego Wschodu S...
Na ile można sądzić z dostępnych informacji, Ukraińcy i Rosjanie rozmawiali w dwóch grupach: „politycznej” i „wojskowej”. Ta druga miała określić techniczne sposoby zawarcia rozejmu (lub pokoju): powołanie wspólnej komisji nadzorującej przerwanie ognia, odsunięcie wojsk od linii frontu czy ustalenie, co należy uznawać za naruszenie rozejmu. Tutaj obie strony się porozumiały.
Rosyjskie zdobycze na Ukrainie w 2025 roku
Ale „grupa polityczna” nie ustaliła najważniejszego, czyli gdzie zapadnie cisza na froncie: czy wzdłuż obecnej jego linii czy wzdłuż granic obwodu donieckiego.
Wszystko rozbija się o ten jeden punkt ewentualnego porozumienia: kto będzie rządził w ukraińskiej części obwodu donieckiego, którego nie podbiła rosyjska armia. Władimir Putin domaga się oddania go sobie, jako dowodu własnego zwycięstwa w wojnie.
Krwawy spór o obwód doniecki. Władimir Putin chce wszystkiego
Ale Ukraina wcale nie czuje się pokonana i niczego nie chce oddawać, co Wołodymyr Zełenski powiedział Donaldowi Trumpowi w Davos, a jego negocjatorzy powtórzyli w Abu Zabi. Jednak siła ukraińskiej armii opiera się w znacznym stopniu na amerykańskiej pomocy, jeśli Waszyngton ją odetnie, Kijów będzie musiał skapitulować.
Czytaj więcej
Na skutek rosyjskich bombardowań miejskich elektrociepłowni od prawie dwóch tygodni Kijów i kilka największych miast kraju nie ma prądu oraz ogrzew...
Na razie rosyjska armia zajadle i nie zważając na straty, prze w kierunku ostatniej donbaskiej aglomeracji utrzymywanej przez Ukraińców: Słowiańska i Kramatorska. Nie udało się jej obejść miast od południowego zachodu i południa (poprzez Pokrowsk i Konstantyniwkę), cały czas próbuje jednak od wschodu. Po upadku w połowie grudnia Siewierska, Słowiańsk i Kramatorsk znalazły się na skraju „strefy śmierci”. Rozciąga się ona na ok. 20 km w głąb za linią frontu i nazywana tak jest, gdyż panują w niej drony przeciwnej strony. Rosyjskie dolatują teraz do granic Kramatorska. Poza tym oba miasta są już ostrzeliwane z rosyjskiej artylerii i bombardowane.
Czytaj więcej
W styczniu 2026 roku Rosja miała zająć 300 kilometrów kwadratowych terytorium Ukrainy i zdobyć osiem ukraińskich miejscowości - takie informacje pr...
Ale nie oznacza to wcale, że ukraińska armia zamierza się stamtąd wycofywać. Wręcz przeciwnie, walki o te miasta zapowiadają się na krwawe i długotrwałe, możliwe, że rozciągną się na wiele miesięcy. Część amerykańskich dowódców przychylnych Ukrainie (np. były wysłannik prezydenta Trumpa do Kijowa, gen. Keith Kellogg czy były dowódca amerykańskich wojsk w Europie, gen. Ben Hodges) uważają, że jeśli „Ukraina przetrzyma obecną zimę, to od wiosny będzie górą”.
Rosja też musi pójść na kompromis
Kreml kluczy pod naciskiem problemów gospodarczych
Kreml znajduje się pod rosnącym naciskiem problemów gospodarczych spowodowanych zachodnimi sankcjami, przede wszystkim wydatkami na prowadzenie wojny. Niektórzy zachodni eksperci sądzą, że z tego powodu Putin trochę złagodził swoje stanowisko i na przykład nie zażądał w Abu Zabi osobnych rozmów rosyjsko-amerykańskich i amerykańsko-ukraińskich. Teraz przedstawiciele USA z zadowoleniem opowiadali, że obie delegacje pozostawały nawet same w sali – bez nadzoru pośredników.
Czytaj więcej
Choć ten kraj był dotąd trzecim producentem ropy na świecie, to wydobycie spada tam trzy lata z rzędu. Dziś wróciło do poziomu z 2009 roku.
– Mieliśmy nadzieję dostać wreszcie jakieś zobowiązania w sprawie ustępstw terytorialnych. Ale w końcu musieliśmy się zgodzić z Amerykanami – mówił jeden z rosyjskich uczestników rozmów. Witkoff twierdził, że ma „kilka bardzo, bardzo dobrych pomysłów”.
USA proponują coraz to inne rozwiązania „problemu ziemi”, m.in. stworzenie „specjalnej strefy ekonomicznej” z niepodbitej przez Rosjan części Donbasu. Miałaby ona być zdemilitaryzowana, ale od razu pojawia się pytanie, kto by nią zarządzał i kto pobierał z niej podatki: Kijów czy Moskwa. W dodatku Putin godzi się jedynie na dość specyficzną demilitaryzację: nie byłoby tam rosyjskich wojsk, ale byłaby jego policja polityczna FSB i Gwardia Narodowa. Ta ostatnia została prawie zrównana z rosyjską armią, otrzymując prawo posiadania broni ciężkiej, w tym czołgów.
Negocjacje pokojowe Rosji z Ukrainą. Kto i z czego będzie musiał ustąpić
– Najprawdopodobniej negocjatorzy posunęli się w ramach dozwolonego im przez przywódców „korytarza możliwości” i mogliby iść dalej, ale nie mają sankcji „z góry”. Teraz liderzy obu krajów muszą podjąć decyzję o ewentualnym rozszerzeniu granic kompromisu. Jeśli to nastąpi, to kolejna runda będzie bardziej produktywna – sądzi jednak jeden z rosyjskich ekspertów.
Czytaj więcej
Moskwa nie komentowała ani porwania lidera Wenezueli Nicolasa Maduro, ani gróźb Waszyngtonu wobec Iranu i Kuby, jak i ataków na tankowce „szarej fl...
W tle pozostają inne punkty ewentualnego porozumienia pokojowego, w tym liczebność ukraińskiej armii. Moskwa cały czas domaga się ograniczenia jej do 600 tys., gdy tymczasem Kijów odnosi się do tego bardziej niż niechętnie i ewentualnie zgodziłby się na pułap 800 tys. Niewiadomą pozostaje los największej w Europie elektrowni atomowej w pobliżu Zaporoża. Obecnie okupowana jest przez Rosję, a ukraińska armia swymi powietrznymi atakami uniemożliwia jej podłączenie do rosyjskiego systemu energetycznego. Kijów proponuje przekazanie jej w zarząd Amerykanom, nie wydaje się, by Kreml chciał oddać swą zdobycz.