To nie jest rozpacz. Raczej znużenie – ale tak głębokie, że zaczyna ocierać się o dno jakiejś ciemności, która wewnątrz człowieka działa jak ruchome piaski. Znużenie jednostajnością i brakiem nadziei. Bólem, który przez nikogo niedostrzeżony boli podwójnie. Samotnością, bezradnością i górującym nad wszystkim, bo też w każdej chwili obecnym – fizycznym zmęczeniem. Wiesław Myśliwski przedstawił podczas jednego ze swoich wystąpień figurę Jezusa Frasobliwego jako modelowy przykład dzieła sztuki będącego wytworem kultury chłopskiej.