Reklama

Lekarka handlowała receptami na fentanyl. Zatrzymała ją poznańska policja

Receptami na fentanyl i inne opioidy miała handlować lekarka, zatrzymana przez poznańską policję. Jej oraz współpracującemu z nią mężczyźnie grozi teraz od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Publikacja: 21.06.2024 13:51

Lekarka handlowała receptami na fentanyl. Zatrzymała ją poznańska policja

Foto: Adobe Stock

Jak donosi Interia, policjanci z Poznania zatrzymali lekarkę, która sprzedała ponad 800 recept na opioidy. Wśród przepisywanych przez kobietę narkotyków znajdował się m.in. fentanyl. Pomagać w realizowaniu recept miał kobiecie wspólnik, który w różnych miastach i aptekach realizował recepty, nabywając w ten sposób ponad 1,6 tys. opakowań leków.

— W marcu tego roku (policjanci — przyp. red.) zatrzymali lekarkę jednego z poznańskich szpitali, która wystawiała, a następnie sprzedawała recepty na silne leki przeciwbólowe — podano w komunikacie policyjnym, przytaczanym przez Interię.

Czytaj więcej

"Król dopalaczy" usłyszał wyrok. Naraził zdrowie 16 tys. osób, 5 zmarło

Recepty na fentanyl? Poznańska lekarka zatrzymana przez policję

Do wykazania nieprawidłowości dojść miało podczas kontroli w jednym ze szpitali w Poznaniu. 

— Sprawa dotarła do służb po tym, jak latem 2023 roku po kontroli w jednym z poznańskich szpitali stwierdzono, że jedna z zatrudnionych tam lekarek wystawiała niewspółmiernie dużo recept na opioidy — przekazał Interii prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.  

Reklama
Reklama

Recept, wystawionych w latach 2021-2023, miało być ponad 800. Część z nich wystawiona miała być przez lekarkę na nazwiska nieżyjących już pacjentów. Recepty kupował od lekarki mężczyzna, który następnie kupował leki z opioidami w wielu różnych aptekach i miastach. Jak podaje Interia, wartość wykupionych leków wyniosła aż 450 tys. zł.

— Lekarka usłyszała zarzuty oszustwa na szkodę NFZ, a także przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za wystawienie recept oraz uczestnictwa w obrocie środkami odurzającymi. Podejrzana przyznała się do generowania recept i ich sprzedaży — powiedział Interii prok. Wawrzyniak.

Kobieta i mężczyzna usłyszeli zarzuty z art. 286 kodeksu karnego (oszustwo) w związku z art. 54 ust. 2 Ustawy o refundacji leków. Drugi ze wspomnianych przepisów zakłada, że karze pozbawienia wolności na okres od 6 miesięcy do 8 lat podlega ten, „kto będąc osobą uprawnioną do wystawiania recept na leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyroby medyczne, podlegające refundacji ze środków publicznych lub zleceń (...) żąda lub przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę w zamian za wystawienie recepty lub zlecenia lub powstrzymanie się od ich wystawienia”.

Ochrona zdrowia
Kardiologia - ważna reforma, na którą może zabraknąć pieniędzy
Ochrona zdrowia
Piotr Gałecki, konsultant krajowy ds. psychiatrii: Ratowanie życia nie powinno oznaczać łamania prawa
Ochrona zdrowia
Jak partie chcą ratować system ochrony zdrowia w Polsce
Ochrona zdrowia
Izby porodowe w miejsce likwidowanych porodówek. Co z bezpieczeństwem pacjentek i noworodków?
Ochrona zdrowia
Na ratunek z sercem. Jak działa polski system transplantacji organów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama