- Nie, to nie pomoże nam wyjść z pandemii z tego prostego powodu, że im bardziej się on rozmnaża i im częściej jest przenoszony, tym bardziej prawdopodobne jest pojawienie się nowych szczepów – powiedział Gincburg, zapytany o to, czy wariant Omikron może pozwolić na zakończenie pandemii. Teoria ta, wynikająca z gwałtownego tempa wzrostu liczby zakażeń, przy jednoczesnym zmniejszaniu się odsetka ciężkich przypadków, w ostatnim czasie zdobywa popularność wśród części naukowców.

Wariant Omikron koronawirusa SARS-CoV-2 według pierwszych badań i analiz jest znacznie bardziej zakaźny niż inne warianty, wywołuje natomiast łagodniejszą infekcje, co sprawia, że liczba hospitalizacji i zgonów nie rośnie tak, jak w poprzednich falach pandemii. Część naukowców po tych doniesieniach zaczęła wyrażać ostrożne przypuszczenie, że Omikron może działać jak naturalna szczepionka przeciw Covid-19. Ich zdaniem może to prowadzić do przekształcenia epidemii Covid-19 w chorobę endemiczną.

Czytaj więcej

Epidemiolog z Portugalii: Może czas przy Omikronie na naturalne uodparnianie?

Zdaniem Gincburga wyjście Rosji z pandemii będzie możliwe dopiero wtedy, gdy przy Omikronie zaszczepionych będzie 75-80 proc. obywateli i to w pół roku. Naukowiec tłumaczył, że w przeciwnym razie nie można zagwarantować, iż nie pojawi się nowy, bardziej niebezpieczny wariant.

Według dyrektora Instytutu im. Gamalei, w którym opracowano szczepionkę Sputnik V, zasięg szczepień jest wciąż niewystarczający, choć według oficjalnych danych zaszczepionych jest ok. dwóch trzecich Rosjan.

Aleksandr Gincburg podkreślił, że dla osób niezaszczepionych przeciwko koronawirusowi wariant Omikron jest równie niebezpieczny jak Delta. Przekonywał też, że posiadane przez jego instytut dane laboratoryjne „potwierdzają bardzo dobrą skuteczność Sputnika V przeciwko Omikronowi”, ale zaznaczył, że na razie nie dysponuje statystykami „dla tysięcy i dziesiątek tysięcy” osób.