Reklama

Michał Bedlicki: Trzeba postawić na jakość i budowanie rezerw

W wielu obszarach ocena aspektów w zakresie kultury bezpieczeństwa nie różni nas od innych krajów, w tym w szczególności krajów wysoko rozwiniętych - mówi Michał Bedlicki, zastępca dyrektora CMJ.

Publikacja: 20.12.2021 21:00

Michał Bedlicki: Trzeba postawić na jakość i budowanie rezerw

Foto: mat. pras.

Dlaczego w tym roku, zamiast tradycyjnego rankingu szpitali, zdecydowaliście się państwo na opracowanie raportu dotyczącego kultury bezpieczeństwa w szpitalach?

Ranking szpitali przeprowadzaliśmy do tej pory co roku, począwszy od 2004 roku. Dane do rankingu pochodziły z roku poprzedzającego ranking. W tym roku postanowiliśmy jednak zrezygnować z przeprowadzenia rankingu głównie z powodu epidemii Covid-19, która dotknęła nasz kraj od marca 2020 r. Pandemia zmieniła znacząco funkcjonowanie szpitali. W pierwszym okresie pandemii wiele szpitali zostało przekształconych w szpitale jednoimienne, czyli takie, które zajmowały się wyłącznie zakażonymi. W kolejnym okresie wiele oddziałów zostało przekształconych w oddziały covidowe. To wszystko spowodowało, że pozyskane dane nie pozwoliłby nam na rzetelną ocenę i rankingowanie szpitali. Z drugiej strony dostrzegliśmy, że dla dalszego rozwoju w zakresie jakości i bezpieczeństwa konieczne jest kształtowanie kultury bezpieczeństwa. Stąd pomysł, by dokonać oceny aktualnej sytuacji, aby w przyszłości móc oceniać postępy w tym obszarze. Ten kierunek działania podejmuje również wiele krajów, szczególnie wysoko rozwiniętych. Takie badania pozwalają poszczególnym szpitalom odnieść swoje wyniki do wyników innych placówek, ale również dostarczają informacji o problemach, jakie można dostrzec na poziomie całego kraju.

Czytaj więcej

Jest raport dotyczący bezpieczeństwa w szpitalach. Tylko 3 proc. badanych ocenia je źle

Jakie wnioski płyną z tego raportu?

Po pierwsze, że prowadzone od wielu lat przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia działania w zakresie promowania kultury bezpieczeństwa oraz inicjatywy na rzecz poprawy jakości przynoszą rezultaty – budują świadomość personelu. Już samo potwierdzenie chęci udziału w badaniu od blisko stu szpitali jest pozytywnym sygnałem. Jeszcze bardziej krzepiącym jest fakt, że w badaniu udział wzięła liczna grupa przedstawicieli różnych zawodów funkcjonujących w polskich szpitalach. Drugim istotnym wnioskiem jest obserwacja, że w wielu obszarach ocena aspektów w zakresie kultury bezpieczeństwa nie różni nas od innych krajów, w tym w szczególności krajów wysoko rozwiniętych. Trochę słabiej wyglądamy w zakresie uczenia się na błędach. Niestety, respondenci wskazują, że czasami dochodzi ponownie do podobnego typu błędów, które miały już miejsce w przeszłości. Do najsłabiej ocenianych obszarów należy sposób raportowania o zdarzeniach medycznych, w szczególności nie raportujemy zdarzeń, które nie miały negatywnego efektu, a przecież nawet ryzyko wystąpienia błędu może nas czegoś nauczyć. Innym słabym obszarem są dostrzegane braki w zakresie dostępności personelu i tempa pracy, które w oczywisty sposób również mogą się przyczynić do wystąpienia błędów.

Reklama
Reklama

Jak oceniacie państwo skalę działań niepożądanych na przestrzeni lat?

Czasami dochodzi ponownie do podobnych błędów, które miały miejsce w przeszłości

Skala zdarzeń niepożądanych jest w naszej ocenie na podobnym poziomie. Problem ciągle polega na chęci zgłaszania zdarzeń i obaw personelu medycznego w zakresie konsekwencji zgłoszenia. Lekarze, pielęgniarki i pozostały personel obawiają się zgłaszać zdarzenia, ponieważ istnieje możliwość, że w wyniku przeprowadzonej analizy poszukiwane będą osoby winne zaniedbać, a nie powód, jakim jest źle zorganizowany proces opieki. Myślę, że zmiana w tym zakresie wymaga wielu lat pracy nad tworzeniem systemu oceny zdarzeń oddzielonego od kwestii dotyczących odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. To powinny być dwa nieprzenikające się światy.

Czytaj więcej

Debata „Rzeczpospolitej”: Innowacyjne rozwiązania w przemyśle farmaceutycznym

Czy coś w tym raporcie państwa zaskoczyło?

W większości wyniki nie są zaskakujące, czasami odpowiedzi w niektórych obszarach były niejednorodne. Taką odpowiedzią była np. odpowiedź o tym, że bezpieczeństwo jest priorytetem zarządzających, a jednocześnie wskazywano na podejmowanie działań przez zarządzających dopiero wówczas, gdy do zdarzenia dojdzie. To, co nas zaskoczyło, to rezygnacja z uczestnictwa w badaniu przez niektórych dyrektorów szpitali, być może związana z obawą, że pracownicy ocenią kulturę bezpieczeństwa danej organizacji.

Reklama
Reklama

Czego nauczyła nas pandemia Covid-19? Na co teraz powinny postawić szpitale?

Pandemia uczy nas, że powinniśmy mieć pewne rezerwy systemu opieki na wypadek zdarzeń nadzwyczajnych. Tak jak w koszarach oczekuje armia, która miejmy nadzieję, nie będzie potrzebna, tak w przypadku zagrożeń zdrowotnych konieczne jest posiadanie rezerw, które mogą być wsparciem dla całego systemu. Tych rezerw w Polsce nam z pewnością brakuje. Co do przyszłości, nie ma innej drogi, jak stawianie na jakość i bezpieczeństwo – to zawsze będzie się opłacać pacjentom, pracownikom szpitali i w końcu wszystkim obywatelom.

Zdrowie
Rząd chce zmienić zasady podwyżek dla medyków. Związki nie wykluczają protestów
Zdrowie
CDC zmienia kalendarz szczepień dzieci po decyzji Trumpa. Lekarze krytykują zmiany
Zdrowie
Unijne vouchery za nowe antybiotyki? Dodatkowy rok ochrony patentowej dla firm
Zdrowie
Zmiany na liście leków refundowanych. Za te produkty zapłacimy więcej
Zdrowie
Walka z pseudomedycyną. Kiedy koniec prac nad „Lex Szarlatan”?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama