Przed nami nabór na aplikację sędziowską i prokuratorską 2026. Chętnych do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury jest więcej niż rok temu?

Przez kilka lat dominował wyraźny trend spadkowy. Od 2025 r. obserwujemy jego przełamanie i wzrost liczby kandydatów. 2020 r. było ich 2055, 2021 r. – 1602, 2022 r. – 1445, 2023 r. – 1234, 2024 r. – 1192. Odbicie nastąpiło 2025 r.: 1296 osób, a w tym roku o 45 proc. więcej, czyli 1884 osoby. Jest to piąty w historii wynik, czyli zainteresowanie bardzo wzrosło, co mnie osobiście bardzo cieszy.

Na co muszą się nastawić ci, którzy podejmują naukę w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury?

Zawód sędziego i prokuratora nigdy nie był prosty. Aplikacje: sędziowska i prokuratorska uchodziły i uchodzą za trudne, choć osoby, które dostają się do szkoły, w znakomitej większości ją z sukcesem kończą (skreślenia związane z brakiem postępów w nauce należą do rzadkości, to pojedyncze przypadki w skali kilkuletniej) i zdają egzamin zawodowy. Na pewno szkoła ma określony rytm nauki, czyli około trzydziestu cykli w postaci: tydzień w szkole – trzy tygodnie praktyki – sprawdzian. A zatem aplikacja wymaga dużej dyscypliny wewnętrznej i systematyczności. Jeśli chodzi o wykonywanie zawodu przez asesorów i sędziów – to na pewno w każdym czasie ta rola zawodowa stawia przed człowiekiem wiele wyzwań, ale potrafi także dać dużo satysfakcji. Jako szkoła staramy się wszystkich przygotowywać na wyzwania związane z wykonywaniem tego zawodu.

Czytaj więcej:

Sądy i Prokuratura Aplikanci KSSiP chcą miejsc asesorskich bliżej domu

Pro

Na co muszą się nastawić ci, którzy podejmują naukę w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury? Jakie limity obowiązują w tym roku?

W tym roku jest przygotowanych łącznie 360 miejsc (o 60 więcej niż w zeszłym), tj. 210 na aplikacji sędziowskiej i 150 na aplikacji prokuratorskiej (bez aplikacji uzupełniających). W zeszłym roku wartości te wynosiły odpowiednio 185 i 115. Chciałbym podkreślić, że obecnie rocznie około 140–150 prokuratorów odchodzi z zawodu, dlatego po raz pierwszy ten rocznik będzie wypełniał lukę. Analogicznie jest z aplikacją sędziowską – wszyscy nasi absolwenci i absolwentki po zakończeniu aplikacji będą mieli zaproponowany etat asesorski i znajdą pracę w zawodzie. Potrzeby kadrowe wymiaru sprawiedliwości są znacznie większe, dlatego staramy się rozszerzać działalność, utrzymując zarazem wysoką jakość kształcenia.

Czy zasady egzaminu, tak w części testu, jak i praktycznej, w tym roku się zmieniły?

Zasady pozostają takie same. Egzamin jest pisemny, dwuetapowy. Pierwsza część ma charakter testowy (test jednokrotnego wyboru). Druga część egzaminu, do którego dopuszczone są osoby uszeregowane według listy rankingowej do pozycji będącej dwukrotnością limitu miejsc (czyli w tym roku do miejsca 720), ma charakter kazusów do rozwiązania.

Na jakie stypendium mogą liczyć aplikanci sędziowscy i prokuratorscy?

Wysokość stypendium jest określana przez ministra sprawiedliwości i wynosi obecnie 5766 zł na pierwszym roku i 6366 zł (brutto) na drugim i trzecim roku aplikacji. Do tego należy doliczyć dodatek dojazdowy w wysokości 150–650 zł dla osób zamieszkałych poza miejscem odbywania zajęć.

Czytaj więcej

Najgorszy wynik zdawalności na egzaminie sędziowskim od lat

Czy zawirowania związane z powołaniem absolwentów KSSiP na asesorów mają szansę się nie powtórzyć?

Od początku mojej kadencji status absolwentek i absolwentów KSSiP co do zasady nie był przez nikogo kwestionowany i uważam, że jest to stan pożądany. To osoby, które decydują się na trzy lata edukacji zawodowej na wysokim poziomie, silnie zmotywowane do nauki i bardzo pozytywnie nastawione do swojej przyszłej roli zawodowej. Oczywiste jest, że nie ma merytorycznych podstaw do tego, aby mieć wątpliwości co do tego, czy daną osobę powołać, czy nie. Proszę pamiętać, że to naprawdę wieloetapowy proces. Po zdaniu wszystkich zaliczeń i egzaminu zawodowego dokumenty każdej z osób (skrupulatnie przez nas sprawdzane) są przekazywane do Krajowej Rady Sądownictwa, gdzie następuje ponowna kontrola, zakończona podjęciem uchwały przez ten podmiot. W takiej sytuacji przeciąganie procedury mianowania – zwłaszcza bez podawania przyczyny – jest po prostu nieuzasadnione merytorycznie, prawnie i – dodałbym – ekonomicznie, gdyż taka osoba mogłaby z marszu zacząć orzekać i przez to zmniejszać zaległości generujące koszty. Zawsze apeluję do wszystkich podmiotów, aby działały jak najszybciej i aby nasi absolwenci i absolwentki jak najprędzej mogli przystąpić do pracy.

Czy utworzenie filii KSSiP w Gdańsku zwiększyło liczbę chętnych z tamtego regionu?

Oczywiście, że tak. Zaznaczę, że w marcu 2027 r. otwieramy ośrodek w Poznaniu i liczba kandydatów z Polski zachodniej wzrosła o 80 proc. Analogicznie było w Gdańsku. To oznacza, że ośrodki w Gdańsku i Poznaniu są po prostu potrzebne (w Polsce północnej i zachodniej sytuacja kadrowa w sądach i prokuraturach jest często naprawdę dramatyczna, bo więcej niż połowa etatów pozostaje nieobsadzona). Z drugiej strony są to miasta z tradycjami uniwersyteckimi, siedziby sądów apelacyjnych i prokuratur regionalnych. Odbyliśmy szereg podróży po wydziałach prawa uczelni w Polsce, rozmawiając ze studentami i studentkami, którzy deklarowali co do zasady zainteresowanie odbywaniem aplikacji, ale jako najważniejszy problem, który powstrzymywał ich przed wyborem, wskazywali znaczne oddalenie miejsca odbywania zajęć od miejsca zamieszkania. To zresztą się potwierdzało w naszych wewnętrznych analizach.

Czytaj więcej

Dlaczego KSSiP zyskuje na popularności? Dyrektor szkoły wyjaśnia

Każdego roku padają zastrzeżenia do sposobu przeprowadzania egzaminu. Szkoła może jakoś interweniować i coś zmienić?

Zarówno egzamin wstępny, jak i egzamin zawodowy są co do zasady organizowane przez ministra sprawiedliwości, a szkoła je jedynie przeprowadza i obsługuje pod kątem administracyjno-technicznym. Jeśli chodzi o egzamin wstępny, to nie spotkałem się z krytycznymi uwagami, a warto pamiętać, że jest to ogromne przedsięwzięcie pod względem logistycznym – w pierwszym etapie bierze udział ponad tysiąc, w tym roku prawie dwa tysiące osób, które muszą przejść kontrolę bezpieczeństwa, zarejestrować się, otrzymać arkusze itp. Największe uwagi krytyczne pojawiały się w odniesieniu do egzaminu zawodowego w ubiegłym roku. Tegoroczny egzamin zawodowy nie był już tak gorącym tematem. Corocznie po przeprowadzeniu egzaminu otrzymuję sprawozdanie obserwatora z ramienia ministra sprawiedliwości. Spotykamy się również z naszymi aplikantami i aplikantkami i na bieżąco zbieramy ich uwagi, które potem przekazujemy Ministerstwu Sprawiedliwości. W mojej ocenie są one uwzględniane, choć jako dyrektor szkoły nie biorę udziału ani w powoływaniu komisji, zespołów (proponujemy jedynie sekretarza i jednego z członków), ani w przygotowaniu pytań.
W tym roku po raz pierwszy jako szkoła przeprowadzamy dla wszystkich zainteresowanych tzw. próbny egzamin, w trakcie którego aplikantki i aplikanci będą mogli sprawdzić nie tylko swoją wiedzę, ale także poczuć się jak na prawdziwym egzaminie, co – mam nadzieję – pozwoli im znacznie bardziej komfortowo przejść przez tę prawdziwą próbę po zakończeniu aplikacji.