Prywatyzacja firm ciepłowniczych w największych miastach

Sprzedaż warszawskiego SPEC zaostrzyła apetyt samorządów na znalezienie chętnych na udziały komunalnych spółek ciepłowniczych. Na rynku mogą pojawić się oferty warte łącznie nawet miliard złotych. Może zabraknąć chętnych na wszystkie firmy

Publikacja: 01.08.2011 13:55

Prywatyzacja firm ciepłowniczych w największych miastach

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Rekordowe 1,44 mld zł ze sprzedaży koncernowi Dalkia Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej to dla wielu samorządów znak, by zacząć sprzedawać udziały w swoich spółkach ciepłowniczych. Do prywatyzacji biorą się zwłaszcza małe i średnie miasta, choć w najbliższym roku można spodziewać się także dużych ofert. Samorządy będą bowiem szukały nowych źródeł dochodów, by nie przekraczać dopuszczalnego deficytu w budżetach.

Jeszcze w tym roku Opole ma rozpocząć proces sprzedaży swoich udziałów w Energetyce Cieplnej Opolszczyzny. – Pracujemy nad wyborem firmy, która dokona wyceny spółki. Nosimy się z zamiarem sprzedania wszystkich naszych 53 proc. udziałów z wyjątkiem jednego głosu – mówi prezydent Opola Ryszard Zembaczyński.

Przyznaje, że już zaplanował, na co miasto może wydać zdobyte ze sprzedaży ECO pieniądze. – Mamy plan nowej przeprawy na Odrze, by rozładować korki. To będzie kosztowało ok. 50 mln zł, a nie zdobędziemy tych pieniędzy z funduszy unijnych – podaje prezydent Zembaczyński.

Sprzedaż udziałów w ECO może przynieść miastu ok. 200 mln zł. Spółka działa w kilku województwach, gdzie w ostatnich latach przejmowała mniejsze przedsiębiorstwa ciepłownicze.

Na sprzedaż wystawiony jest Zakład Energetyki Cieplnej w Białogardzie. Prywatyzacja ma ruszyć także w Legionowie, Bełchatowie, Bogatyni czy Nowym Tomyślu. – Im bliżej będzie końca roku i zamykania budżetów, tym więcej gmin może rozważać zaoferowanie do sprzedaży przedsiębiorstw ciepłowniczych. Samorządy będą korzystać z pozytywnych doświadczeń z już przeprowadzonych prywatyzacji – ocenia Małgorzata Kuik z firmy doradczej F5 Konsulting. Według szacunków „Rz" oferty, które pojawią się w ciągu roku, mogą być warte nawet 1 mld zł.

Właśnie rozpoczęła się dyskusja nad przyszłością systemu grzewczego w Olsztynie. Miasto tworzy grupę wokół Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej i będzie potrzebowało funduszy na nowe inwestycje. Jedną z rozważanych opcji jest inwestor branżowy. Nad prywatyzacją zastanawia się także Lublin, który ma jedną z większych miejskich sieci ciepłowniczych w kraju.

– Władze w wielu miastach będą teraz rozważać prywatyzację ciepła. Ale prawa rynku są nieubłagane: jeśli pojawi się duża podaż udziałów w podmiotach ciepłowniczych, ceny mogą spaść i pewnie spadną – ocenia Jarosław Zysnarski, prezes firmy  Doradca Consultants. Dodaje, że grono potencjalnych inwestorów nie jest zbyt szerokie, a i najwięksi nie są w stanie przygotować więcej niż kilku transakcji w roku. – Pierwsze samorządy mają szanse na dobre ceny, a naśladowcy mogą się nieco zawieść poziomem ofert albo brakiem chętnych – podkreśla Zysnarski.

Inwestorem dla komunalnych spółek są najczęściej duzi gracze z sektora energetyki. Oprócz zagranicznych koncernów, takich jak Dalkia, Fortum, E.ON i SFW coraz bardziej aktywne stały się także polskie grupy: PGE i Enea. Ta ostatnia firma bierze udział w przetargu na kupno od Skarbu Państwa akcji PEC Jastrzębie Zdrój.

– Praktyka pokazuje, że prywatny inwestor potrafi znacznie skuteczniej i efektywniej zarządzać biznesem ciepłowniczym – przekonuje Małgorzata Kuik.

Największą obawą samorządów jest istotny wzrost ceny za ciepło dla mieszkańców, choć tu taryf pilnuje Urząd Regulacji Energetyki.

Rekordowe 1,44 mld zł ze sprzedaży koncernowi Dalkia Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej to dla wielu samorządów znak, by zacząć sprzedawać udziały w swoich spółkach ciepłowniczych. Do prywatyzacji biorą się zwłaszcza małe i średnie miasta, choć w najbliższym roku można spodziewać się także dużych ofert. Samorządy będą bowiem szukały nowych źródeł dochodów, by nie przekraczać dopuszczalnego deficytu w budżetach.

Pozostało 87% artykułu
Nieruchomości
Sąd Najwyższy: zasiedzenie działki za miedzą nie dla każdego sąsiada
Praca, Emerytury i renty
Krem z filtrem, walizka i autoresponder – co o urlopie powinien wiedzieć pracownik
Zdrowie
Jak uzyskać pieniądze za błędy medyczne. Odpowiadamy na pytania
Nieruchomości
Większe odległości od działki sąsiada. Jakie zmiany się szykują
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Za granicą
Wakacje 2024 z biurem podróży. Jakie mam prawa podczas wyjazdu wakacyjnego?
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą