W środę wieczorem, w czasie podchodzenia do lądowania na lotnisku im. Ronalda Reagana w Waszyngtonie, samolot CRJ-700 linii PSA Airlines, obsługującej połączenie American Airlines, zderzył się z wojskowym śmigłowcem Black Hawk. Po zderzeniu samolot miał przechylić się na bok i runąć do rzeki Potomak. W katastrofie prawdopodobnie zginęły 64 osoby znajdujące się w samolocie i trzech żołnierzy znajdujących się w Black Hawku. Śmigłowiec wykonywał lot szkoleniowy. Samolot kończył lot z Wichita w Kansas.
Sekretarz transportu: Widoczność w nocy była dobra
Jak dotąd z wody podjętych miało zostać 27 ciał osób, które leciały samolotem i jednej osoby lecącej śmigłowcem.
Czytaj więcej
CNN publikuje zapis rozmowy kontrolerów lotu z lotniska Waszyngton Ronalda Reagana z załogą śmigłowca Black Hawk, do której doszło tuż przed zderze...
- Będziemy czekać, aż wszystkie informacje napłyną, ale… czy na podstawie tego, co widziałem do tej pory, wynika, że można było temu zapobiec? Absolutnie – powiedział sekretarz transportu.
Duffy mówił, że widoczność w nocy była dobra, a żadna z maszyn nie zachowywała się w jakiś szczególny sposób. Jak mówił, jest czymś naturalnym sytuacja, gdy na lotnisku w Waszyngtonie ląduje samolot, a jednocześnie w jego rejonie lot odbywa śmigłowiec wojskowy.
Czy na podstawie tego, co widziałem do tej pory, wynika, że można było temu zapobiec? Absolutnie
Wcześniej taką samą sugestię przedstawił w serwisie Truth Social prezydent USA Donald Trump, który dziwił się, że kontrolerzy lotu nie powiedzieli załodze śmigłowca, jak powinna się zachować, a jedynie dopytywali, czy lecący Black Hawkiem widzą samolot.
Najtragiczniejsza katastrofa lotnicza w USA od 2001 roku
Wiadomo już, że za sterami samolotu PSA Airlines siedzieli doświadczeni piloci – takie informacje przekazuje dyrektor generalny tej linii lotniczej. - Znałem kapitana, pracował od niemal sześciu lat z PSA – powiedział Robert Isom. - Pierwszy oficer niemal dwa lata – dodał.
Duffy poinformował, że na razie nie ma informacji o załodze Black Hawka. Dodał jednak, że z tego, że był to lot szkoleniowy nie wynika, że byli niedoświadczeni.
Jeśli potwierdzi się, że w katastrofie zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie samolotu i śmigłowca, będzie to najtragiczniejsza katastrofa lotnicza w USA od 12 listopada 2001 roku, gdy samolot American Airlines rozbił się w Nowym Jorku. Wówczas zginęło 265 osób – 260 znajdujących się na pokładzie, zginęło też pięć osób na ziemi.