W sobotę irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wydał oświadczenie, w którym poinformował, że z powodu trwającej blokady irańskich portów przez Stany Zjednoczone sytuacja w cieśninie Ormuz „powróciła do poprzedniego stanu”. Irańskie media podały, iż oznacza to, że Iran ponownie zamknął cieśninę, która przed rozpoczętą przez USA i Izrael wojną była kluczowym szlakiem morskim, wykorzystywanym do transportu ropy i gazu.

Nieco później pojawiły się doniesienia, że co najmniej dwa statki handlowe usiłujące pokonać Ormuz zostały ostrzelane.

Czytaj więcej

Ostrzał statków w cieśninie Ormuz. Nowe doniesienia o ataku na jednostki handlowe

Donald Trump zapowiada rozmowy USA z Iranem

W niedzielę amerykański przywódca odniósł się do kwestii blokady cieśniny Ormuz oraz rozmów pokojowych między Waszyngtonem a Teheranem. W należącym do siebie serwisie społecznościowym Truth Social napisał, że w sobotę Iran zdecydował się otworzyć ogień w cieśninie Ormuz, co, podkreślił, stanowiło „całkowite naruszenie” porozumienia o zawieszeniu broni, zawartego między USA a Iranem. „Wiele z nich (pocisków – red.) było wymierzonych w stronę francuskiego statku oraz frachtowca z Wielkiej Brytanii. To nie było zbyt uprzejme, prawda?” – dodał.

„Moi przedstawiciele udają się do Islamabadu w Pakistanie – jutro wieczorem będą na miejscu w celu przeprowadzenia negocjacji” – napisał Donald Trump.

Ruch statków w cieśninie Ormuz

Ruch statków w cieśninie Ormuz

Foto: PAP

Prezydent USA ocenił też, iż jest dziwne, że Iran zdecydował się na zamknięcie cieśniny Ormuz, ponieważ, argumentował, szlak ten został już zamknięty w wyniku amerykańskiej blokady. „Pomagają nam, nie wiedząc o tym, i to oni tracą na zamkniętej przeprawie, 500 mln dol. dziennie! Stany Zjednoczone nic nie tracą. Co więcej, wiele statków zmierza w tej chwili do USA – do Teksasu, Luizjany i Alaski – aby napełnić się (ropą – red.), i to dzięki uprzejmości Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który jak zawsze chce uchodzić za »twardziela«!” – stwierdził Trump.

Donald Trump grozi zniszczeniem wszystkich elektrowni w Iranie

Amerykański przywódca oświadczył też, że USA oferują Iranowi „bardzo uczciwe i rozsądne” porozumienie. „Mam nadzieję, że Iran je przyjmie, ponieważ jeśli tego nie zrobi, Stany Zjednoczone zniszczą każdą elektrownię i każdy most w Iranie. Koniec z pobłażliwością!” – napisał Trump, powtarzając swe niedawne groźby pod adresem Teheranu.

Dodał, że jeśli Iran nie przyjmie porozumienia, będzie dla niego zaszczytem uczynienie tego, „co uczynić należy i co poprzedni prezydenci powinni byli zrobić Iranowi w ciągu ostatnich 47 lat”. „Czas położyć kres irańskiej machinie śmierci!” – zakończył Trump.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy boją się, że zbiednieją przez wojnę na Bliskim Wschodzie

Rozmowy USA-Iran

W połowie ubiegłego tygodnia Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły dwutygodniowe zawieszenie broni, w czasie którego cieśnina Ormuz miała być otwarta dla ruchu statków. W ubiegły weekend w stolicy Pakistanu odbyły się pierwsze w historii bezpośrednie rozmowy na wysokim szczeblu między przedstawicielami Waszyngtonu a Islamskiej Republiki Iranu.

Stany Zjednoczone reprezentowali m.in. wiceprezydent J.D. Vance, specjalny wysłannik ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff i zięć Donalda Trumpa Jared Kushner, ze strony Iranu do stolicy Pakistanu przybyli zaś m.in. minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi, przewodniczący irańskiego parlamentu Mohamed Bagher Ghalibaf oraz posiadający doświadczenie w negocjacjach z USA dyplomata Ali Bagheri Kani.

Według medialnych doniesień, w sumie delegacja Iranu liczyła ok. 70 osób, a USA – ok. 300. Rozmowy zakończyły się bez osiągnięcia porozumienia.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Chiny zaoferowały Iranowi pomoc, chcą przejąć wzbogacony uran

Po ataku USA i Izraela na Iran wzrosły ceny paliw

USA i Izrael rozpoczęły atak na Iran 28 lutego. W odpowiedzi Teheran wprowadził blokadę cieśniny Ormuz – szlaku morskiego, którym przed wojną transportowano ok. 20 proc. światowej ropy. W rezultacie doszło do gwałtownego wzrostu cen ropy, a co za tym idzie – paliw.

W związku z wojną na Bliskim Wschodzie Międzynarodowy Fundusz Walutowy zrewidował prognozę globalnego wzrostu gospodarczego: w najbardziej optymistycznym scenariuszu z 3,3 do 3,1 proc., a w najbardziej pesymistycznym – do 2 proc., co byłoby równoznaczne ze znalezieniem się świata na granicy globalnej recesji.